Menu Region

Kubicki: W Zniczu mam coś do zrobienia

Kubicki: W Zniczu mam coś do zrobienia

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Rozmawia Krzysztof Srogosz

Prześlij Drukuj
Z Dariuszem Kubickim, trenerem Znicza Pruszków, po zakończonej pierwszej części sezonu I ligi rozmawia Krzysztof Srogosz.
Objął Pan Znicz we wrześniu i od tego czasu pruszkowianie ponieśli tylko jedną porażkę w dziewięciu spotkaniach. Jest Pan zadowolony?
Jasne, że tak. Jesteśmy na piątym miejscu w tabeli, z małą stratą do innych zespołów. Oczywiście, pozostał pewien niedosyt, bo w kilku spotkaniach na pewno mogliśmy zagrać lepiej i mieć tych punktów na koncie o kilka więcej.

Zawodnicy mówią, że zmienił Pan ich podejście do piłki. Teraz mają robić wszystko z radością.
Cieszę się, że moi podopieczni są zadowoleni z pracy ze mną. Nie miałem najmniejszych problemów z dotarciem do nich. Mam już pewne doświadczenie w tej materii. Ważne było to, że piłkarze zawsze z dużą konsekwencją wykonywali polecenia. Naturalnie, nigdy nie da się uniknąć błędów, ale popełnialiśmy ich coraz mniej.

Dlaczego zdecydował się Pan na pracę w Pruszkowie?
Po tym jak latem odszedłem z Lechii Gdańsk, działacze Znicza szybko się do mnie zgłosili. Praktycznie nie miałem wtedy żadnych innych konkretnych propozycji i dlatego niemal bez wahania postanowiłem objąć posadę.

I jak się Panu podoba?
Zależy mi, by pracować tu jak najdłużej. I mówię to jak najbardziej szczerze. Nawet nie rozważam innych ofert, bo widzę, że w Zniczu dzieje się cały czas coś dobrego. Klub rozwija się praktycznie nie z dnia na dzień, ale z godziny na godzinę.

Naprawdę nie myśli Pan o pracy w ekstraklasie?
Nie i mam nadzieję, że szefowie klubu są zadowoleni z moich usług.

Żałuje Pan jeszcze, że po tym jak wywalczył w poprzednim sezonie awans do ekstraklasy z gdańską Lechią, został Pan zwolniony z tego klubu?
Nie jestem człowiekiem, który długo ma do kogoś żal. Nie rozpamiętuję tego. Dla mnie to historia i teraz żyję tym, co robię w Zniczu Pruszków. To jest dla mnie najważniejsze.

Wie już Pan, jak będzie wyglądał skład Znicza na wiosnę?
Wszystkie kwestie dotyczące zawodników wypożyczonych powinny rozstrzygnąć się w najbliższych dniach. Oczywiście, chciałbym, aby w zespole zostali Adrian Paluchowski i Dawid Florian. Jednak zdaję sobie sprawę, że może to być trudne. Wiele zależy od samych piłkarzy. Muszą zadecydować, co będzie korzystniejsze dla rozwoju ich kariery. W tym tygodniu w środę i w sobotę będziemy grali jeszcze dwa sparingi. W każdym z nich będą testowani trzej, czterej zawodnicy. Mam konkretne zadanie do wykonania i chcę je kontynuować, jak najlepiej potrafię.

To zadanie to awans?
Zarząd jasno nie sprecyzował celów, ale wiadomo, że jeśli drużyna wygrywa, to może liczyć się w walce o ekstraklasę. W zeszłym sezonie awansowałem z Lechią i to było świetne uczucie. Warto byłoby je powtórzyć.

Kilka miesięcy temu został Pan oskarżony w wielowątkowej aferze w sprawie korupcji w Centralnym Ośrodku Sportu. Co się dzieje w tej sprawie?
Cały czas jest w toku i mam nadzieję, że zakończy się jak najszybciej. Jestem niewinny i liczę, że sędzia będzie uważał podobnie. Do niczego się nie przyznaję.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się