Menu Region

Resovia ponownie gorsza od Skry

Resovia ponownie gorsza od Skry

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Agnieszka Garbacik

Prześlij Drukuj
Od sezonu 2004/2005, czyli od kiedy Resovia na stałe powróciła do siatkarskiej ekstraklasy, ani razu w oficjalnym meczu elity nie pokonała Skry Bełchatów.
Od sezonu 2004/2005, czyli od kiedy Resovia na stałe powróciła do siatkarskiej ekstraklasy, ani razu w oficjalnym meczu elity nie pokonała Skry Bełchatów. Tym razem miało być inaczej. Na to liczyli rzeszowscy kibice, którzy wypełnili halę na Podpro-miu prawie do ostatniego miejsca (niemal 7000 widzów). Niestety, znów się zawiedli.

Wydawać się mogło, że obejrzą pięciosetowe widowisko, bo po przeciwnych stronach siatki stanęły kluby dysponujące największymi budżetami w lidze (ok. 10 mln złotych). Resovia wykupiła przed sezonem połowę składu AZS-u Częstochowa, licząc tym samym na walkę o medale.
Jeśli ktoś chciałby skompletować kadrę właśnie z tych dwóch zespołów, to nie miałby większego problemu, bo w Rzeszowie wystąpiło kilkunastu reprezentantów Polski, z Mariuszem Wlazłym i Dawidem Murkiem na czele.

Wlazły, najlepszy atakujący biało-czerwonych, dysponujący kosmicznym zasięgiem (360 cm) stanął do pojedynku z byłym czołowym siatkarzem na tej pozycji Pawłem Papke. Grający w barwach Resovii były lider narodowej drużyny powiedział kiedyś, że zespół, który ma Mariusza Wlazłego w składzie, zdobywa mistrzostwo Polski.

Obaj zawodnicy potwierdzili klasę. Zarówno Papke, jak i Wlazły nie zawodzili w decydujących momentach. Nasz reprezentacyjny bombardier tylko raz otrzymał siatkarską czapę, a blokiem zatrzymał go kolega z kadry, najniższy w zespole Resovii, rozgrywający Paweł Woicki.

O ile pozycja Mariusza Wlazłego w reprezentacji kraju nie jest zagrożona, o tyle świetnymi akcjami w Rzeszowie musieli popisywać się grający jako libero Piotr Gacek i Krzysztof Ignaczak. Tym bardziej że niebawem któryś z ich klubowych trenerów może zostać nowym szkoleniowcem kadry.

Zarówno Daniel Castellani, jak i Ljubomir Travica po cichu marzą o funkcji opiekuna polskiej drużyny. Trener Skry już zgłosił kandydaturę do konkursu, szkoleniowiec Resovii, co prawda jeszcze nie złożył oferty, ale mówi się, że głównym powodem przyjazdu Serba do Polski miało być przejęcie prowadzenia reprezentacji biało-czerwonych.

1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się