Menu Region

Mógłbym poprowadzić Polaków po pierwsze złoto

Mógłbym poprowadzić Polaków po pierwsze złoto

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Wojciech Koerber

Prześlij Drukuj
Z Markiem Plochem, trenerem chińskich mistrzów olimpijskich w kajakarstwie z Aten i Pekinu, rozmawia Wojciech Koerber.
Dlaczego trener dwukrotnych mistrzów olimpijskich pracuje dla Chin, a nie Polski?
Jestem jednym z setek tysięcy Polaków, którzy opuścili kraj w latach 80. w poszukiwaniu chleba. Żyłem we Wrocławiu w jednopokojowym mieszkaniu z czteroosobową rodziną. To były piekielnie trudne czasy, ale decyzja o emigracji do Kanady nie została podjęta z łatwością. A dlaczego Chiny? To proste. Jestem tam jednym z najlepiej zarabiających trenerów kajakarstwa na świecie. Pomogłem zdobyć Chińczykom dwa złote medale olimpijskie, ale proszę mi wierzyć, że tanio to ich nie kosztowało.

Żyje Pan tam jak pączek w maśle?
Płacą mi nie za trenowanie zawodników, lecz za wyniki.
W ostatnich pięciu latach pożegnało się tu z pracą pięciu szkoleniowców kajakarstwa z Niemiec, Węgier i Rosji. W kanadyjkach tylko ja utrzymałem się tak długo. Proszę sobie wyobrazić, z jakim stresem związane są wszystkie ważne starty. Ja tu jestem do dyspozycji 24 godziny na dobę. I zawsze będę tylko najemnikiem. Cena sukcesu była ogromna. Zapłaciłem za to rodziną.

Kilku trenerów kajakarstwa pracuje na obczyźnie.
Reprezentację Portugalii prowadzi Rysiu Hoppe, a Grecji - Zdzisiek Szubski. Nie pracujemy tylko z miłości do sportu. Po przyjeździe do Kanady wizja pracy szkoleniowej była bardzo mglista. Bez języka i szkoły trenerskiej daleko się tam nie zajedzie. Dopiero intensywna nauka angielskiego i ukończone studia w National Coaching Institute przy Uniwersytecie w Victorii otworzyły przede mną możliwości. Zacząłem z kadrą kanadyjską jako asystent bardziej doświadczonych węgierskich trenerów. Oni również, tak jak ja, przyjechali do Kanady za chlebem. Później trenowałem przez dwa lata kanadyjkarzy USA, ale najbogatsze państwo świata nie ma pieniędzy na dwóch trenerów od kanadyjek i kajaków. Rozesłałem więc CV po całym świecie. Otrzymałem kilka odpowiedzi, w tym jedną z Chin.

1 3 4 5 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się