Menu Region

Alpejski urlop z dzieckiem

Alpejski urlop z dzieckiem

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Piotr Myszor

2Komentarze Prześlij Drukuj
W sieci Kinder Hotels dorośli wypoczywają, a ich pociechy gonią od atrakcji do atrakcji.
Mój hotel w austriackim Tyrolu z ulicy wydawał się niezbyt dużym, niepozornym budynkiem. Stanąłem przed nim z trójką synów i długą listą podpowiedzi żony (ona musiała zostać w pracy), o czym mam pamiętać i jak się zajmować maluchami. Maluchami? Najstarszy jest już wyższy ode mnie!

Przestronny hol przed recepcją podpowiadał, że to co widzieliśmy z ulicy, to tylko skromna zapowiedź tego, co dzieje się wewnątrz.
W rzeczywistości to wielki kompleks wypoczynkowo-rozrywkowy! Wśród 72 pokoi i apartamentów wiele jest pojedynczych i niepowtarzalnych. Najmniejsze, dwuosobowe pokoiki mają 16 mkw. i łazienkę z prysznicem. W największym apartamencie na powierzchni niemal 200 mkw. są dwie sypialnie dla dorosłych, trzy pokoje dla dzieci i dwie łazienki wyposażone w wanny z hydromasażem.

Ja trafiłem do apartamentu o powierzchni ponad 50 mkw., w którym oprócz dużego pokoju z wnęką sypialną były dwie sypialnie dla dzieci. W każdej był telewizor z odtwarzaczem DVD, a w programie kablówki - kanały z bajkami. W pokoju nie spędzaliśmy jednak zbyt wiele czasu...

Zaraz po śniadaniu ruszyliśmy zbadać rozrywkową ofertę hotelu. Do obiadu ledwo zdążyliśmy. Na najniższym poziomie znaleźliśmy salę teatralną, w której odbywały się spektakle bajek, występy klauna, a także seanse filmowe. Obok była sala gimnastyczna z kompletem piłek do koszykówki, siatkówki i piłki nożnej.

Dalej duża sala z bilardem, olbrzymim telewizorem, przed którym leżały pufy-fotele i kilkoma stanowiskami z grami komputerowymi. Niżej trafiliśmy na... wirtualne pole golfowe, a w zasadzie tzw. shooting range w wersji elektronicznej.

W małym pokoiku mocne uderzenie golfowej piłki umożliwia luźno zawieszona na ścianie płachta, która hamuje jej lot, służąc przy okazji za ekran, na którym widzimy komputerową symulację jej dalszego lotu.

Kiedy ja utonąłem w wirtualnym golfie, synowie cichcem wymknęli się na pobliski podziemny parking, gdzie znaleźli tor dla elektrycznych samochodzików i utopili w nich całą górę żetonów.
Obok dużego krytego basenu odkryliśmy podgrzewany basen na dworze, w którym można kąpać się zimą, patrząc na ośnieżony szczyt Zugspitze. A obok kolejny basenik - z podgrzewaną słoną wodą.

1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

2

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Majorka

+2 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Picasso (gość)  •

Czy ja wiem? Za drogo nigdy nie jest jak się dobrze poszuka. Już dwa razy byłem na wycieczce last minute i bardzo dobrze sobie wspominam. Teraz przeglądam oferty na travelplanet bo chciałbym w tym roku polecieć na Majorkę.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Kiepski wypoczynek

+3 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Pablo (gość)  •

W ten sposób autor spędził całe wakacje w budynku albo przed dużym telewizorem lub wirtualnym świecie nawet nie wyszedł przynajmniej ja tak zrozumiałem. Co to za wakacje? Ja chciałbym poczuć gorący piasek pod stopami i oddychać morską bryzą. A nie grać w wirtualnego golfa. Tylko że cenowo taka impreza kosztuje więc przyjdzie jeszcze poczekać.

odpowiedzi (0)

skomentuj