Menu Region

Wielki Samsonow przyjeżdża do Grodziska

Wielki Samsonow przyjeżdża do Grodziska

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Krzysztof Srogosz

Prześlij Drukuj
Zaledwie tygodniowa przerwa w meczach tenisa stołowego to spora rzadkość. Jest to tym bardziej wyjątkowe, gdy chodzi o spotkania Ligi Mistrzów.
W niedzielę w Grodzisku Mazowieckim pingpongiści Bogorii rozegrają już drugi mecz w rozgrywkach europejskich w ciągu zaledwie siedmiu dni.

Przed tygodniem podopieczni trenera Tomasza Redzimskiego we własnej hali pokonali po niezwykle emocjonującym spotkaniu francuski zespół Levallois - 3:2. W niedzielę o godz. 13 rywalem naszej drużyny będzie hiszpański potentat CTM Cajagranada.

W poprzednią niedzielę decydujące punkty wywalczył reprezentant Polski Wang Zeng Yi. Od 25-letniego zawodnika także teraz będzie zależało bardzo wiele.

W pierwszym meczu z CTM Cajagranadą "Wandżi" sprawił sporą niespodziankę i zwyciężył legendę światowego ping-ponga, 32-letniego Władimira Samsonowa.

- Jasne, że chciałbym powtórzyć ten wynik. Wiem jednak, że Białorusin za wszelką cenę będzie chciał pokazać, że tamta porażka była przypadkiem - mówi dziennikowi "Polska The Times" Wang.
Wrześniowy mecz przeszedł do historii grodziskiego tenisa. Bogoria po raz pierwszy wystąpiła w spotkaniu Ligi Mistrzów i w debiucie ograła jednego z faworytów. Wynik 3:0 był zaskoczeniem dla wszystkich.

Jeśli Bogoria teraz wygra, to będzie miała po czterech kolejkach komplet zwycięstw.
- Sukces praktycznie zapewni pierwsze miejsce w grupie. Awans do ćwierćfinałów będziemy mieli już w kieszeni - przyznaje Wang. - Zdajemy sobie sprawę, że o sukces będzie ciężko. Różnice między drużynami są bowiem minimalne - dodaje.

Przez ostatni tydzień z zespołem trenował Cheung Yuk z Hongkongu, który - inaczej niż to bywało wcześniej - został w Polsce po meczu LM.

- Yuk strasznie się nudził. Starałem się jakoś pomóc, ale do domu raczej go nie zapraszam. Tam jest przecież moja żona - śmieje się "Wandżi". Lepiej, i to szczególnie gdy chodzi o zdrowie, czuje się za to Martin Olejnik. Były reprezentant Czech przed tygodniem miał jeszcze problemy z kręgosłupem. Teraz już nic go nie boli. W środę zagrał w meczu naszej ekstraklasy.

Mecz odbędzie się w hali przy ul. Westfala 3. Wszystkich kibiców zapraszamy już od godz. 11, bo wtedy rozpocznie się część artystyczna. Po zakończeniu spotkania zaplanowano koncert zespołu Blue Café, a później pokaz sztucznych ogni. Bilety normalne - 20 zł, a ulgowe - 10 zł.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się