Miasto nie porozumiało się z ministerstwem. Architekt mimo to pracuje dalej nad projektem.
Prace nad koncepcją Muzeum Sztuki Nowoczesnej ruszają na nowo. Wczoraj szwajcarski architekt Christian Kerez spotkał się ze Stołecznym Zarządem Rozbudowy Miasta - inwestorem wykonawczym Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Christian Kerez zaprojektuje w muzeum teatr.
Szwajcarski projektant wygrał konkurs rozpisany przez miasto na początku w 2007 roku. Jury urzekła wizja trzykondygnacyjnego budynku. Muzeum ma zostać wzniesione na pl.
Defilad, u zbiegu ul. Świętokrzyskiej i Marszałkowskiej. Tu gdzie obecnie stoją Kupieckie Domy Towarowe.
W lipcu tego roku architekt przygotował doprecyzowaną koncepcję gmachu. Tym razem projekt zakładał dwie wysokie kondygnacje. Ratusz nie chciał się na to zgodzić, ale zobowiązał się, że do końca roku przedstawi ostateczną koncepcję muzeum.
We wrześniu miasto zwróciło się do Kereza, by wstrzymał projektowanie budynku. Powód: kłopoty z ustaleniem, co właściwie ma się znaleźć na parterze muzeum. Początkowo zakładano, że parter budynku - ok. 8 tys. mkw. - zajmą sklepy. Okazało się jednak, że taka ilość przestrzeni komercyjnej uniemożliwiałaby zdobycie dotacji z Unii Europejskiej. Ma ona wynosić 50 mln euro - połowę szacowanego na 100 mln euro kosztu budowy. Dlatego ratusz zaproponował, by parter budynku zajął Teatr Rozmaitości, który niedługo będzie się musiał wynieść z siedziby przy ul. Marszałkowskiej.
Unijne pieniądze przepływają za pośrednictwem Ministerstwa Kultury. To jednak nie chce się zgodzić, by w budynku działały dwie odrębne placówki: miejski teatr i państwowe muzeum. Przyjęcie takiej opcji również oznaczałoby utratę możliwości dofinansowania z UE - byłby to inny projekt niż ten, na który został rozpisany konkurs i na budowę którego Ministerstwo podpisało preumowę z architektem.
Iwona Radziszewska, rzecznik Ministerstwa Kultury, podkreśla, że ze strony rządowej nie brakuje dobrej woli. - Wspólnie z Ministerstwem Rozwoju Regionalnego oraz w rozmowach z Komisją Europejską sprecyzowaliśmy poziom dopuszczalnych zmian w projekcie MSN - mówi. Ministerstwo dopuszcza powstanie sali teatralnej jako części muzeum i udostępnianie jej Teatrowi Rozmaitości np. na zasadzie dzierżawienia.
- Tu już naprawdę nie ma miejsca na kompromis. Ministerstwo zrobiło wszystko, by to muzeum stanęło. Naszym zdaniem dobrej woli brakuje z drugiej strony - wyjaśnia Iwona Radziszewska.
Paweł Barański, szef SZRM nadzorującego przygotowania do budowy muzeum, mówił kilka tygodni temu, że "na porozumienie dajemy sobie czas do końca października". Jednak rozmowy na ten temat między ratuszem a Ministerstwem Kultury do tej pory się nie odbyły.
- Miasto jest inwestorem Muzeum Sztuki Nowoczesnej: dajemy teren i jedną trzecią sumy potrzebną do finalizacji projektu. - mówi Tomasz Andryszczyk z biura prasowego ratusza. - Nie wiem, czemu mielibyśmy ustępować z naszego planu umieszczenia tam Teatru Rozmaitości - dodaje.
Dziś na spotkanie z Christianem Kerezem nie przybył nikt z ratusza ani z ministerstwa. Architekta podejmowali przedstawiciele SZRM. Zaproponowali, by jednak projektował teatr. Architekt się zgodził. Nie wiadomo jednak, czy muzeum w ogóle powstanie. Miasto musi się porozumieć z ministerstwem do końca roku. Inaczej przepadnie dofinansowanie z UE.