Menu Region

Adams raz jeszcze dał wygraną Polonii

Adams raz jeszcze dał wygraną Polonii

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Krzysztof Srogosz

Prześlij Drukuj
Droga Tommy'ego Adamsa do polskiej ekstraklasy była długa i kręta.
Pod koniec 2005 roku rozgrywającym zainteresował się Śląsk Wrocław. Amerykański zawodnik i działacze nie dogadali się jednak w kwestiach finansowych. Podobnie było w Turowie Zgorzelec.
Później Amerykanin grał w niemieckich zespołach TBB Tier i Eisbären Bremerhaven. Z tego ostatniego klubu został jednak wyrzucony w listopadzie zeszłego roku. Wtedy trafił do Atlasu Stali Ostrów Wielkopolski i został gwiazdą ligi. Latem przeszedł do Polonii.

Już w czwartym meczu sezonu z Anwilem Włocławek pokazał klasę, zdobył 31 punktów i niemal sam poprowadził Czarne Koszule do wygranej. Z kolei w ostatnią sobotę podczas spotkania z PBG Basketem Poznań (91:88) Adams rzucił 28 punktów, w tym osiem razy trafił za trzy. Świetną formę potwierdził też wczoraj w Kwidzynie. W meczu z Bankiem BPS Basket wprawdzie za trzy celnie rzucał sześć razy, ale łącznie znowu uzyskał 28 oczek i Polonia ponownie wygrała. Tym razem 94:78.
Gospodarzom na nic zdała się zmiana trenera. W poniedziałek Adama Prabuckiego zastąpił jego asystent - Bartłomiej Perzanowski.

Nowy szkoleniowiec zawsze mobilizująco wpływa na drużynę, dlatego opiekun Polonii Wojciech Kamiński nieco obawiał się tego spotkania. Po pierwszej połowie faktycznie miał podstawy, by się niepokoić, bo jego zespół przegrywał 41:45. Później jednak mógł już tylko z dumą patrzeć na poczynania swoich graczy.

Czarne Koszule po przerwie dominowały i dwie ostatnie kwarty wygrały aż 53:33. Nie do zatrzymania był Przemysław Frasunkiewicz, który wówczas zdobył 19 punktów, w tym cztery razy trafił za trzy.
Basket katastrofalnie pudłował z linii rzutów wolnych. Gospodarze nie trafili aż 14 rzutów osobistych.
- Od połowy trzeciej kwarty kontrolowaliśmy przebieg meczu. Uzyskaliśmy solidną przewagę. Bez wątpienia bardzo pomogła nam dobra skuteczność w rzutach za trzy punkty. Trafiliśmy przecież aż 15 z 23 prób. To naprawdę świetny wynik - mówił trener Polonii Wojciech Kamiński.

Dla porównania gospodarze oddali tyle samo rzutów co goście, a trafili tylko siedmiokrotnie. Polonia tym samym odniosła szóste zwycięstwo w dziewiątym meczu i znowu awansowała do czołowej czwórki. W Eurolidze niezłe spotkanie rozegrali koszykarze Asseco Prokomu Sopot. Mistrzowie Polski heroicznie walczyli w Hiszpanii ze słynną Barceloną, ale przegrali 62:74. Duma Katalonii do przerwy prowadziła tylko 30:26. Później jednak kapitalnie zagrał snajper miejscowych - Juan Carlos Navarro (21 punktów), który wrócił do Barcelony po rocznej przygodzie z NBA.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się