Menu Region

Tusk: Polityka miłości, zamiast podejrzeń

Tusk: Polityka miłości, zamiast podejrzeń

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Robert Siewiorek

1Komentarz Prześlij Drukuj
Chociaż rząd Donalda Tuska zaliczył sporo wpadek, Polacy wolą dostrzegać to, co mu się udało.
Rewolucja, którą obiecywał Donald Tusk, obejmując przed rokiem tekę premiera, miała być głównie rewolucją w stylu rządzenia.

Zamiast permanentnych politycznych wojen - polityka miłości, zamiast podejrzeń - zaufanie, które już w exposé Tusk uznał za motto całej swojej kadencji. To dało efekt. Choć przeciwnicy zarzucają poczynaniom tej ekipy przerost formy nad treścią, pokrywanie nieróbstwa gładkim politycznym PR, unikanie ryzykownych wyzwań i niepopularnych decyzji - Tuskowa strategia miłości działa na Polaków. Po roku rządzenia rząd PO-PSL cieszy się niespotykanym dotąd, ponad 50-procentowym poparciem wyborców.

Tego poparcia nie zmniejszają nawet porażki rządzącej koalicji w prestiżowych sprawach. Trzeba przecież przyznać, że z zapowiadanego w kampanii wyborczej rozliczania nadużyć, które towarzyszyły PiS-owskiej rewolucji moralnej, na razie niewiele wyszło. Owoców pracy dwóch sejmowych komisji - badającej okoliczności śmierci posłanki SLD Barbary Blidy i do spraw nacisków na organa ścigania - próżno na razie wyglądać.

Z kolei pokazowe akcje ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ćwiąkalskiego (przeciw Zbigniewowi Ziobrze czy Januszowi Kaczmarkowi) oraz Julii Pitery (raporty o bezprawnych działaniach CBA i nadużyciach ministrów z PiS) skończyły się kompromitacją. Platforma doznała też kilku innych porażek. Nie odbiła PiS publicznych mediów, poległa w walce z PZPN, nie stworzyła taktycznego parlamentarnego sojuszu z SLD dla obrony ustaw zdrowotnych czy reformy edukacji przed zapowiadanym wetem prezydenta.

Zresztą fatalnych stosunków z Pałacem Prezydenckim też nie można zaliczyć do sukcesów tego rządu. Owszem, są one skutkiem zdefiniowania się całego PiS-owskiego obozu jako opozycji totalnej, ale w praktyce oznaczają torpedowanie najważniejszych reform. Obiecywanych na pierwszą rocznicę rządu Tuska umów na 500 km autostrad dotąd się nie doczekaliśmy.

1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

1

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Premier do wymiany

+29 / -26

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Jermar2 (gość)  •

Przecież nic mu się nie udało. Donald Tusk i jego ekipa nie prowadzi
żadnego dialogu ze społeczeństwem. W poprzedniej ekipie PiS-u do np.
rozmów ze zwiazkami zawodowymi był oddelegowany Gosiewski - wicepremier.
Można też łatwo zauważyć, że Tusk nie udziela żadnych wywiadów
w formie bezpośrednich rozmów z dziennikarzami. Można sporadycznie
spotkać w gazetach sterowane, autoryzowane rozmowy z nim. Sparaliżowany
strachem nie wygłosił żadnego orędzia do narodu.

odpowiedzi (0)

skomentuj