Menu Region

Rosyjscy eksperci atakują plany budowy tarczy antyrakietowej

Rosyjscy eksperci atakują plany budowy tarczy antyrakietowej

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Aktualności

IAR

Prześlij Drukuj
Po amerykańskich wyborach prezydenckich rosyjscy politycy kilkakrotnie zaatakowali plany budowy tarczy antyrakietowej. Rosja zapowiada też, że w obwodzie kaliningradzkim zostaną rozmieszczone rakiety "Iskander".
Eksperci natomiast zaczęli się zastanawiać, czy spór wokół tarczy nie przerodzi się w kolejny wyścig zbrojeń. Docent doktor habilitowany Krzysztof Kubiak z Dolnośląskiej Szkoły Wyższej uważa, że reakcje Rosji na tarczę nie powinny nikogo dziwić. Kubiak przypomina w rozmowie z Informacyjną Agencją Radiową, że stanowisko Moskwy w tej sprawie było znane od początku. Teraz po prostu Rosja na więcej sobie pozwala - mówi ekspert z Dolnośląskiej Szkoły Wyższej.


Kubiak przypomina, że postawa Rosji wobec amerykańskiego systemu jest stała, niezmienna i konsekwentna od dłuższego czasu. Ekspert zauważa, że Moskwa od początku próbowała blokować budowę tarczy. W tej chwili - jak zaznaczył Kubiak - sytuacja w Stanach Zjednoczonych niesłychanie Rosji sprzyja.

Są już pierwsze reakcje krajów "starej Unii" na konfrontacyjne wypowiedzi rosyjskich polityków. Premier Włoch Silvio Berlusconi do tego stopnia przestraszył się wizji kolejnej zimnej wojny, że ogłosił, iż kryzys w sprawie tarczy jest gorszy dla Europy niż kryzys finansowy.

Adam Eberhardt z Ośrodka Studiów Wschodnich uspokaja jednak, że Rosja nie ma aż tak dużego wpływu na Unię Europejską. Eberhardt zauważa, że z jednej strony wypowiedzi włoskich polityków mogą niepokoić, ale z drugiej strony politycy ci od lat są znani z dość niefortunnych i nieprzemyślanych opinii w sprawach rosyjskich.

Z kolei Wojciech Łuczak z miesięcznika o tematyce wojskowej "Raport" jest przekonany, że Rosja wykorzysta wszelkie metody, żeby jak najwięcej skorzystać na zamieszaniu wokół tarczy. Łuczak wylicza, że już teraz - przez straszenie rakietami w okolicach Kaliningradu - administracja Baracka Obamy chciała zawrzeć z Rosją coś na kształt umowy o "uśpieniu" tarczy.

Miałoby to polegać na tym, że dopóki Iran nie będzie miał rakiet zagrażających Stanom Zjednoczonym, dopóty antyrakiety w Polsce nie będą uzbrojone. Ekspert jest jednak zdania, że groźby Moskwy są pustymi słowami. Łuczak uważa, że kolejne wypowiedzi rosyjskich polityków to nic innego, jak balony próbne. Ekspert dodaje, że Rosjanie są doskonałymi graczami, a przy tym potrafią zachować "twarz pokerzysty", co udowodnili wiele razy.

Z zamieszania powyborczego wokół tarczy na razie - jak przekonują eksperci - nie wynika nic wiążącego. Na konkretne deklaracje czy decyzje trzeba będzie poczekać do stycznia. Wtedy zacznie działać nowa administracja prezydenta Obamy i zaczną się poważne rozmowy o systemie obrony przeciwrakietowej.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się