Menu Region

Wicemistrzynie Polski zawodzą na całej linii

Wicemistrzynie Polski zawodzą na całej linii

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Agnieszka Garbacik

Prześlij Drukuj
Siatkarki Farmutilu Piła przegrywają raz za razem. Po porażce z Białymstokiem i Muszyną wicemistrzynie Polski uległy w sobotę 1:3 beniaminkowi PlusLigi kobiet, Gwardii Wrocław.
Jerzy Matlak ma teraz twardy orzech do zgryzienia. O ile przegraną w pierwszej kolejce można było tłumaczyć słabym startem w rozgrywkach, a porażkę z mistrzyniami Polski dało się wpisać w bilans strat, o tyle kiepski wynik w spotkaniu z wrocławiankami nie ma wytłumaczenia.

Wydawało się, że po środowym meczu w Lidze Mistrzyń z Sirio Perugią (mimo przegranej 2:3) Farmutil odnalazł właściwy rytm gry.
Niestety, sobotnia porażka potwierdziła, że pilanki potrzebują rewolucji. Spotkanie w Pile Gwardia rozpoczęła z wysokiego "c" i pokazała, że w tym sezonie kibiców siatkówki kobiet może czekać ze strony tej drużyny niejedna niespodzianka.

Na razie dobra gra Agnieszki Bednarek i Agnieszki Kosmatki nie gwarantują Farmutilowi zwycięstwa. Obecność reprezentantki Polski Mileny Sadurek na boisku też nie jest powodem, dla którego przeciwniczki miałyby położyć się na parkiecie, oddając mecz bez walki. Szczególnie, że młoda wrocławska rozgrywająca Marta Haładyn pokazała, że też grać potrafi, popisując się w czwartej partii czterema asami z rzędu.

Trener Rafał Błaszczyk obiecywał po zwycięskim secie z Muszyną w pierwszej kolejce rozgrywek, że na tym sukcesy Gwardii się nie skończą i obietnicy dotrzymał.

Jeżeli Jerzy Matlak nie zmieni czegoś w grze swojego zespołu, to niedługo porażki Farmutilu przestaną być niespodziankami, tak jak nie są nimi zwycięstwa Aluprofu Bielsko - Biała.

Pretendujące do mistrzowskiego tytułu bielszczanki pokonały 3:1 Pronar Zeto AZS Białystok. Akademiczki nie mają jednak czego się wstydzić, bo w dwóch poprzednich kolejkach wygrały z Farmutilem i Calisią.

Po sprowadzeniu do Białegostoku zawodniczek o uznanych nazwiskach, takich jak Izabela Żebrowska czy Marlena Mieszała, podopieczne Dariusza Luksa są na dobrej drodze do bycia czarnym koniem PlusLigi kobiet.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się