SPORT

    Hałda węgla nie straszna legionistom

    Hałda węgla nie straszna legionistom

    Piotr Wierzbicki

    Polska

    Polska

    Kopalnie, dym z kominów - takie "okoliczności przyrody", po kolejnej wpadce ze śląskim klubem (Polonią Bytom) muszą wywoływać u piłkarzy Legii drżenie nóg.
    We wtorek podopieczni Jana Urbana jadą do Bełchatowa na kolejne ligowe spotkanie (godz. 19.30, Canal+ Sport). Co prawda, jak słusznie zauważył Maciej Iwański, Bełchatów nie leży na Śląsku. Znajduje się tam jednak kopalnia węgla (brunatnego). A to może wywołać traumatyczne wspomnienia u legionistów.

    - Bez przesady. Nie ma mowy o żadnej traumie. Gdybyśmy wygrali to spotkanie, nikt by nie mówił takich rzeczy. Owszem, zdarzyły nam się jedna czy dwie wpadki na Śląsku - przekonuje. - Mówienie, że Polonia wygrała, bo nas rozpracowała, to bajka dla dzieci na dobranoc.

    Urban zaś nie ukrywa, że rozmowa to jedyna rzecz, którą może zrobić przed wtorkowym meczem.
    - Wczoraj mieliśmy dzień wolny, dziś rozruch. Wiele poprawić nie będziemy w stanie do tego spotkania. Musimy zaś popracować nad koncentracją, bo w sobotę mieliśmy mnóstwo strat piłki - tłumaczy.

    Zdaniem Urbana za wcześnie jest jednak na bicie na alarm i mówienie, że Legia ma problem z motywacją w meczach z teoretycznie słabszymi rywalami.

    - Przecież większość tych spotkań wygraliśmy - przekonuje. Nie należy też spodziewać się rewolucji kadrowej w zespole. - Jeśli napisze pan, że Legia zagra w tym samym składzie co z Polonią, to nie pomyli się pan wiele. Ja tak szybko nie tracę zaufania do moich podopiecznych - mówi trener stołecznej drużyny, który z piłkarzy z podstawowej jedenastki na pewno nie będzie mógł jutro jeszcze skorzystać z Wojciecha Szali.

    Pod znakiem zapytania stoi też występ Dicksona Choto, który po meczu w Bytomiu narzekał na ból mięśnia przywodziciela. Niewykluczone, że trener Urban wróci do wariantu, który zdał egzamin w spotkaniu z Wisłą Kraków, czyli grając dwoma napastnikami, z Grzelakiem jako łącznikiem między linią pomocy i napadu.

    Przed meczem z Polonią Urban przewidział, że najgroźniejszą bronią bytomian będą kontry. Czym może Legię postraszyć Bełchatów, który w razie wygranej może nawet zostać liderem tabeli? - Stałe fragmenty gry, Łukasz Garguła, Dawid Nowak...

    Przypuszczalne składy:
    GKS PGE: Kozik - Jarzębowski, Pietrasiak, Drzymont, Popek - Kuklis, Rachwał, Gol, Garguła, Nowak - Ujek.
    Legia: Mucha - Rzeźniczak, Choto, Astiz, Wawrzyniak - Radović, Iwański, Roger, Edson - Grzelak - Chinyam a.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Tabela Ekstraklasy

    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Awans do grupy mistrzowskiej
    Miejsce w grupie spadkowej
    Ruch Chorzów został ukarany odjęciem czterech punktów za zaległości finansowe
    1 Jagiellonia Białystok Live 26 49 15 4 7 50-28
    2 Legia Warszawa Live 26 48 14 6 6 52-28
    3 Lech Poznań Live 26 48 14 6 6 43-20
    4 Lechia Gdańsk Live 26 46 14 4 8 41-32
    5 Zagłębie Lubin Live 26 38 10 8 8 33-29
    6 Wisła Kraków Live 26 37 11 4 11 40-41
    7 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 26 36 10 6 10 27-34
    8 Korona Kielce Live 26 35 11 2 13 38-51
    9 Pogoń Szczecin Live 26 33 7 12 7 37-35
    10 Wisła Płock Live 26 32 8 8 10 34-37
    11 Arka Gdynia Live 26 30 8 6 12 32-38
    12 Ruch Chorzów Live 26 29 10 3 13 36-40
    13 Śląsk Wrocław Live 26 29 7 8 11 28-41
    14 Piast Gliwice Live 26 28 7 7 12 30-46
    15 Cracovia Live 26 27 5 12 9 35-37
    16 Górnik Łęczna Live 26 23 5 8 13 25-44