Menu Region

Bogoria o krok od awansu

Bogoria o krok od awansu

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Krzysztof Srogosz

Prześlij Drukuj
- Mam nadzieję, że moich zawodników nie przytłoczy presja ze strony kibiców - mówi przed spotkaniem trzeciej kolejki Ligi Mistrzów tenisistów stołowych trener Bogorii Grodzisk Mazowiecki Tomasz Redzimski.
Mistrzowie Polski w swoim debiutanckim sezonie na arenie międzynarodowej są objawieniem grupy D. Jak dotąd odnieśli dwie wygrane i są liderem. W niedzielę podejmą francuski zespół Levallois.

- Nie możemy się jednak zbytnio podniecać. Dotychczas wprawdzie wygraliśmy na wyjeździe z hiszpańską Cajagranadą 3:0 i w Niemczech z Fuldą 3:1, ale tak naprawdę te wyniki są złudne. Różnice w poszególnych pojedynkach były minimalne. Między wygraną a przegraną była cienka linia - przestrzega Redzimski.

Jak na razie jednak apetyty w Grodzisku Mazowieckim są coraz większe. "Polska" drużyna zaczęła być groźna dla każdego. Słowo "polska" nie przypadkowo wpisane zostało w cudzysłów. W zespole podczas meczów LM nie występuje żaden rodowity Polak.

Przy stole zobaczymy wprawdzie naszego naturalizowanego Chińczyka Wang Zeng Yi, ale oprócz niego także Czecha Martina Olejnika oraz Cheung Yuka z Hongkongu. Z tym ostatnim pojawiły się niespodziewane problemy.

Zawodnik został powołany na zgrupowanie kadry i musiał jechać do Chin. Do Polski przyleciał dopiero w nocy z czwartku na piątek. W sumie nie wiadomo, czego można się po nim spodziewać. W ostatnim czasie występuje praktycznie tylko w rozgrywkach Ligi Mistrzów.

- W piątek spał i dopiero w sobotę będzie wiadomo, jak z jego formą - mówi Redzimski.
Na szczęście z dnia na dzień coraz lepiej czuje się najbardziej doświadczony Olejnik. Były reprezentant Czech narzekał na kłopoty z kręgosłupem. Z dużym bólem występował podczas spotkania drugiej kolejki z TTC Fulda, ale zagrał kapitalnie.

Szkoleniowiec mistrzów Polski Tomasz Redzimski najmniej powinien obawiać się o formę Wang Zeng Yi. "Wandżi" kilkanaście dni temu zajął trzecie miejsce w turnieju ITTF Pro Tour. To najlepsze osiągnięcie w jego karierze.

Jeśli w niedzielę gospodarze wygrają po raz trzeci w tym sezonie LM, będą o krok od awansu do następnej rundy.

- Mam nadzieję, że ta myśl nie będzie siedziała w głowach zawodników. Nie chcemy kalkulować, bo rywale są mocni. Dodatkowo po ostatniej porażce ligowej na pewno będą chcieli pokazać, że był to tylko wypadek przy pracy - przestrzega szkoleniowiec.

Goście przylecieli do Warszawy w piątek wieczorem.
- Jak poznam ich skład, będę mógł z dużym prawdopodobieństwem przewidzieć, w jakiej kolejności zagrają. Wtedy ustalę odpowiednią taktykę - tłumaczy trener mistrzów Polski.

Spotkanie rozpocznie się o godz. 13 w hali przy ulicy Westfala 3. Po jego zakończeniu zaplanowano koncert Szymona Wydry i Carpe Diem oraz pokaz sztucznych ogni.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się