Menu Region

Banki nie chcą ulżyć kredytobiorcom

Banki nie chcą ulżyć kredytobiorcom

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

James Charles "The Times"

Prześlij Drukuj
Największe brytyjskie banki udzielające kredytów hipotecznych zignorowały wezwania rządu, by uwzględnić ostatnią obniżkę stóp procentowych przy ustalaniu kosztów oprocentowania kredytów dla klientów.
Bank Anglii obniżył koszty pożyczki na rynku międzybankowym o 1,5 pkt do 3 proc., by wzmocnić gospodarkę i zapobiec głębokiej recesji. Stopy procentowe są w Wielkiej Brytanii najniższe od ponad pół wieku. Yvette Cooper, szefowa gabinetu ministra skarbu, wezwała banki do obniżenia oprocentowania w ślad za Bankiem Anglii. - Rząd podjął działania, by zabezpieczyć system bankowy i wspomóc banki. Czas teraz, by banki pomogły innym - stwierdziła Yvette Cooper.

Jedynie Lloyds TSB, zasilony ostatnio kwotą 5,5 mld funtów z kieszeni podatników, obiecał uwzględnić bezprecedensową obniżkę o 1,5 pkt procentowego przy ustalaniu zmiennego oprocentowania kredytów.

Żaden inny bank nie zadeklarował się jednak, że obniży oprocentowanie kredytów o zmiennej stopie. HSBC, największy bank w Wielkiej Brytanii, podał, że analizuje sytuację, a decyzji można się spodziewać najwcześniej w przyszłym tygodniu. Wysoki rangą przedstawiciel HSBC ostrzegł, że posiadacze kredytów o zmiennej stopie mogą nie skorzystać z redukcji kosztów pieniądza przez Bank Anglii.

Inni pożyczkodawcy, tacy jak Royal Bank of Scotland, Nationwide, największe brytyjskie towarzystwo budowlane, i Abeby, drugi pod względem wielkości bank w Wielkiej Brytanii, podały, że analizują swoje kredyty o zmiennym oprocentowaniu. Eksperci branży finansowej uważają, że banki nie będą się spieszyć z decyzjami.

Banki zniechęcały też nowych klientów do brania kredytów o zmiennym oprocentowaniu zależnym od decyzji Banku Anglii. Należący do Barclays Woolwich był zmuszony dwukrotnie w ciągu jednego dnia do dokonania zmian w oprocentowaniu swojej oferty, obwiniając o to "bezprecedensową decyzję Banku Anglii". Rano bank podniósł oprocentowanie kredytów powiązanych z polityką monetarną Banku Anglii po to tylko, aby po południu wycofać się z decyzji, zaraz po decyzji o cięciu stóp.
Nationwide, znacjonalizowany Northern Rock, Alliance & Leicester i kilka innych banków całkowicie wycofały się kredytów opartych na zmiennych stopach procentowych.

Około 800 tys. właścicieli domów posiada kredyty, których rata jest zależna od podwyżek bądź cięć stóp procentowych przez Bank Anglii. Minister ds. biznesu Lord Mandelson ostro skrytykował brytyjskie banki za to, że im nie pomagają, obniżając płacone przez klientów raty.
- Tak gwałtowny ruch w dół daje możliwość natychmiastowego obniżenia kosztów obsługi kredytu - podkreśla Yvette Cooper z brytyjskiego ministerstwa skarbu.

- Banki będą miały kłopoty z pełnym uwzględnieniem obniżki. Nikt nie oczekiwał, że stopy procentowe zejdą tak nisko - mówi Melanie Bien z firmy brokerskiej Savills Private Finance. Pośrednicy hipoteczni ostrzegają, że tysiące pożyczkobiorców mogą nie skorzystać z przyszłych obniżek stóp, ponieważ wiele banków stosuje zabezpieczenia w postaci zapisów w umowie kredytowej, które uniemożliwiają spadek oprocentowania poniżej pewnego poziomu.

Tłum. TK

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się