Menu Region

Rząd obcina emerytury: stop przywilejom dla wybranych

Rząd obcina emerytury: stop przywilejom dla wybranych

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Robert Siewiorek

12Komentarzy Prześlij Drukuj
Prawo do emerytur pomostowych będą mieli pracownicy, którzy przepracowali w szkodliwych warunkach co najmniej 15 lat i zostali zatrudnieni przed 1999 r.
Od 1 stycznia 2009 r. prawo do emerytur pomostowych będzie miało 250-270 tys. pracowników, którzy przepracowali w szkodliwych warunkach co najmniej 15 lat i zostali zatrudnieni przed 1999 r.

Jeśli prezydent nie zawetuje przyjętej w czwartek w nocy ustawy, która wprowadza te regulacje, Polska stanie przed szansą uniknięcia katastrofy systemu emerytalnego.Nowe prawo oznacza też zmianę w nastawieniu Polaków do pracy. Bo aby żyć lepiej, powinniśmy postrzegać ją jako wartość, a nie dopust boży.

Choć należymy do najbardziej przedsiębiorczych narodów Europy, jesteśmy przywiązani do socjalnych dobrodziejstw z czasów PRL-u. Dzieje się tak, mimo że w praktyce oznaczają mnożenie biedy i pozbawienie kraju szansy na rozwój. 75 proc.

Polaków chce utrzymania przywilejów emerytalnych, a tylko co czwarty uważa, że należy je ograniczyć. Te proporcje byłyby inne, gdyby więcej z nas wiedziało, że rocznie każdy pracujący dopłaca do wcześniejszych emerytur 3,5 tys. zł.

Kto zyska, a kto straci? W zakładce Załączniki znajdziesz pełną listę zawodówUtrzymanie prawa do pomostówek dla 1,1 mln osób, jak chcą prezydent, związkowcy i PiS, doprowadziłoby do katastrofy systemu emerytalnego. Do 2020 r. wydatki na pomostówki wzrosłyby do 44,9 mld zł. Z kolei przyjęcie rządowego projektu o pomostówkach to wzrost wydatków o zaledwie 1,3 mld zł. Oszczędność dla budżetu jest gigantyczna - wynosi 43,6 mld zł.

To jedyne wyjście, bo wg GUS mamy najniższy w Unii odsetek osób pracujących w wieku od 55 do 64 lat - zaledwie 28,1 proc., gdy średnia dla krajów UE wynosi 43 proc. W ciągu minionych ośmiu lat emerytów przybywało znacznie szybciej niż ludzi starszych, co oznacza, że coraz więcej Polaków przechodzi na wcześniejsze emerytury.

W 2000 r. państwo wypłacało 3,36 mln emerytur, podczas gdy we wrześniu 2007 r. już 4,59 mln, czyli o 1,23 mln więcej. Liczba emerytur była więc czterokrotnie większa niż liczba osób, które osiągnęły wiek emerytalny (wzrost z 5,66 mln do 5,98 mln).

Ekonomiści nazywają to polityką dezaktywacji zawodowej. Większość krajów Unii wydłuża okres zatrudnienia, a nasze przywileje emerytalne wyłączają z aktywności rzesze obywateli. Tyle że skrócenie okresu pracy zawodowej oznacza dla emeryta życie w biedzie, a dla aktywnego zawodowo obywatela - wyższe podatki.

W Polsce, kraju na dorobku, wiek emerytalny dla mężczyzn wynosi 65 lat, a dla kobiet - 60 lat. Bogaci Niemcy przechodzą na emerytury w wieku 67 lat - zarówno kobiety, jak mężczyźni. Zasadę, że dobrobyt kraju zależy od tego, jak długo pracują obywatele, zrozumieli już Węgrzy, Słowacy i Czesi, choć po komunizmie odziedziczyli równie silne jak my przywiązanie do przywilejów.

W czerwcu czeski parlament przyjął ustawę wydłużającą wiek emerytalny z 62 do 65 lat dla mężczyzn oraz z 60 do 62-65 lat dla kobiet. Stopniowo będzie też podwyższany wiek emerytalny na Słowacji i Węgrzech.

W Europie od kilkunastu lat pogarsza się sytuacja demograficzna: więcej ludzi umiera, niż się rodzi, a wiek obywateli się wydłuża. Przeciętny Polak żyje dziś o pięć lat dłużej niż w 1990 r., a Polka - 4,5 roku.

To potencjał, który powinniśmy mądrze wykorzystać, umożliwiając Polakom dłuższą niż obecnie aktywność zawodową. Jako kraj najmłodszych emerytów Polska nigdy nie dogoni Europy.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Załączone pliki:
12

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Szwedzi wiedzą

+7 / -6

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Podróżnik (gość)  •

Wróciłem z wakacji w Szwecji.Szwedzi płacą i płaczą na wyokie podatki od dochodów osobistych.Ale dużo też dostają /opika socjalna,leki,dostępna opieka zdrowotna itp./Nie trzeba tu żadnyh ustaw kominowych,bo "kominiarzami" zajmuje się skutecznie fiskus.Zabiera dużą częśc nadwyżki od krociowych zarobków.A my fałszywie chcemy ogrniczy c dochody wyłącznie małej grupie menedżerów kierujących firmami,które w części należą do panstwa.Sprytne i zarazem obłudne.





odpowiedzi (0)

skomentuj

Szwedzi wiedzą

+6 / -8

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Podróżnik (gość)  •

Wróciłem z wakacji w Szwecji.Szwedzi płacą i płaczą na wyokie podatki od dochodów osobistych.Ale dużo też dostają /opika socjalna,leki,dostępna opieka zdrowotna itp./Nie trzeba tu żadnyh ustaw kominowych,bo "kominiarzami" zajmuje się skutecznie fiskus.Zabiera dużą częśc nadwyżki od krociowych zarobków.A my fałszywie chcemy ogrniczy c dochody wy





odpowiedzi (0)

skomentuj

Renty i podatki

+13 / -7

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Oszczędny (gość)  •

Poparł bym rząd gdybybył sprawiedliwy.Obenie wyłącznie napycha kieszenie bogatym.Na świecie,przez wysokie podatki,za wysokie dochody /dochodzi do 75 proc./bogaci dzielą się z biednymi.U nas odwrotnie.Prawica kiedyś zapłaci za takie rządy.Chyba,że się opamięta w porę.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Emerytury

+12 / -7

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Prorok ze Szczecina (gość)  •

Niby racja.Ale trzeba szukac dalszych osczednosci nie wylacznie w kieszeniach biednych.Ciezkie miliardy mniej zapalaca podatkow bogaci.Dodatkowo zmnejsza si ich obiciaznia na ZUS.Dlatego argumnty rzadu brzmia bardzo obludnie.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Emerytury

+9 / -9

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Prorok ze Szczecina (gość)  •

Niby racja.Ale trzeba szukac dalszych osczednosci nie wylacznie w kieszeniach biednych.Ciezkie miliardy mniej zapalaca podatkow bogaci.Dodatkowo zmnejsza si ich obiciaznia na ZUS.Dlatego argumnty rzadu brzmia bardzo obludnie.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Emerytury

+9 / -7

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Prorok ze Szczecina (gość)  •

Niby racja.Ale trzeba szukac dalszych osczednosci nie wylacznie w kieszeniach biednych.Ciezkie miliardy mniej zapalaca podatkow bogaci.Dodatkowo zmnejsza si ich obiciaznia na ZUS.Dlatego argumnty rzadu brzmia bardzo obludnie.

odpowiedzi (0)

skomentuj

pomostowi pasożyci

+10 / -7

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

David Szczeciński (gość)  •

Emeryt nie pobierał należnej pomostówki i należnej renty I grupy do 65 roku życia pisze:
Ci 30-40-50- letni emeryci i wielu rencistów zatrudnieni jako wymagające końskiego zdrowia taksówkarze, ochroniarze ,na wielu etatach Urzędnicy Państwowi itp żyją kosztem uczciwie pracujących do 65 roku życia obywateli.
Dowód: biorący do 60 roku życia rentę,(niepełnosprawny , a świadectwo zdrowia ma!) a teraz pomostową emeryturę ponad 2000 zł.niepełnosprawny kapitan żw zatrudniony jest w Administracji Państwowej za drugie ok 2000 zł..Jego praca polega na porannym przeczytaniu gazety ( od pracy są zdrowi koledzy), po czym służbowym samochodem jedzie do drugiej pracy jako sekretarz niezależnej Komisji Egzaminacyjnej gdzie pobiera min 1000 zł.Ale to jeszcze mało-ten spracowany człowiek ma tyle siły, że dorabia jako egzaminator za ok1000 zł.
Razem ok 6000 zł , a w Administracji Państwowej pracujący za niego koledzy dostają tylko ok.2000 zł.
Czy to nie jest pasożyt, na którego wszyscy uczciwi ludzie myszą pracować?
A wokół nas takich wielu,wielu, co przechodząc na rentę czy pomostówkę "pracują" dalej kosztem uczciwych obywatel
iCzy to nie są pasożyci?

odpowiedzi (0)

skomentuj

G-K obronca WSI

+13 / -7

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

salon24 (gość)  •

2008-11-08, 09:21:51
"Pawle, poznaj- to jest ppłk Tobiasz"
Tagi:

* agenci
* ABW
* dziennikarze
* WSI
* Sumliński
* Komorowski

Miały być tajemnicze spotkania z zagadkowym Aleksandrem Lichockim i desperackie „podjęcie gry" przez Bronisława Komorowskiego w celu obrony praworządności w Polsce. Jest „gra", ale nie z przestępcami- ale ze służbami. Gra, którą rozpoczęło spotkanie: Komorowski, Tobiasz, Bondaryk i Graś.

Tajna narada, której fakt Komorowski przemilczał w prokuraturze. Rozgrywka, która miała na celu zdyskredytowanie członków Komisji Weryfikacyjnej WSI i przygotowywanego przez nich aneksu- w którym, jak obawiał się Komorowski- mogły znaleźć się informacje znacznie bardziej niebezpieczne dla jego kariery niż te o „banku Palucha". A także, jako odpłata dla płk Tobiasza- zdyskredytowanie dziennikarza Wojciecha Sumlińskiego i zablokowanie druku jego książki o nieprawidłowościach w WSI.

Fakt owego zaskakującego „plenum" ujawnił w trakcie prokuratorskiego przesłuchania Leszek Tobiasz. Jego informacje potwierdził uczestniczący w owej naradzie poseł Paweł Graś.

Nie tylko pułkownik Leszek Tobiasz w prokuraturze, ale również klubowy kolega Bronisława Komorowskiego- poseł Paweł Graś w rozmowie z „ND" składają wyjaśnienia, które jednoznacznie wskazują- Bronisław Komorowski skłamał w swoich zeznaniach, a cała historia rzekomej „afery korupcyjnej" ma zupełnie inny początek niż przedstawiał to sam marszałek Sejmu.

Dlaczego Tobiasz, zdecydował się „sypać" Komorowskiego, nie wiadomo- może chroni własną skórę, może nie został wynagrodzony tak jak miał, a może sprawa idzie dużo szerzej i ma na celu utrącenie nie tylko Komisji Weryfikacyjnej WSI, ale również- powstrzymanie prezydenckich aspiracji samego "Komora"? Dlaczego zdecydował się rozmawiać z „ND" i potwierdzić zeznania Tobiasza- poseł Paweł Graś? On sam mówi „ Nie chciałem brać w tym udziału" i dodaje- „Nie wykluczam, że Sumliński został wkręcony". Obszerniej na ten temat jest w sobotnim „ND", tam też rozmówka z Pawłem Grasiem(PO), który potwierdza zeznania Tobiasza i przyznaje, że uczestniczył w tajnym spotkaniu z płk Leszkiem Tobiaszem zorganizowanym przez Bronisława Komorowskiego.

To właśnie Komorowski, jak mówi poseł Graś- przedstawił mu pułkownika Leszka Tobiasza. A na długo przed oficjalnym zawiadomieniem ABW przez Komorowskiego, Bondaryk odbył poufną rozmowę z Tobiaszem.

Pozwolę sobie tylko krótko podsumować. Przesłuchiwany w lipcu Bronisław Komorowski zeznawał, że spotkał się z nim Aleksander Lichocki, który rzekomo miał opowiadać o możliwości dotarcia do aneksu z raportu z likwidacji WSI. Później - dwukrotnie- miał spotkać się z ppłk Leszkiem Tobiaszem- ten miał przekazać wiadomość o „korupcji", wreszcie- poinformować o sprawie Pawła Grasia, swojego klubowego kolegę a ten przekonał go by zawiadomił ABW. Jednak jak wynika z zeznań Tobiasza potwierdzonych przez posła Pawła Grasia- historia przebiegała zupełnie inaczej.

Nie spotkanie Bronisława Komorowskiego z Aleksandrem Lichockim, ale ściśle tajna narada marszałka Bronisława Komorowskiego (PO), szefa ABW- Krzysztofa Bondaryka, wiceszefa spec-komisji Pawła Grasia (PO) i ppłk Leszka Tobiasza, negatywnie zweryfikowanego oficera WSI rozpoczęła działania, które później próbowano maskować pod pretekstem śledztwa w sprawie rzekomej korupcji w Komisji Weryfikacyjnej WSI

Jak zeznawał 7 października Leszek Tobiasz, i co potwierdza również Paweł Graś-

To Bronisław Komorowski zorganizował spotkanie z udziałem negatywnie zweryfikowanego ppłk WSI Leszka Tobiasza- dziś, jak wszystko wskazuje- nadal pracownika służb specjalnych. A także Krzysztofa Bondaryka, szefa ABW, do niedawna członka Rady Krajowej Platformy Obywatelskiej i posła Pawła Grasia (PO) wiceszefa spec-służb. To nie po serii spotkań z Tobiaszem i Lichockim Komorowski zawiadamia ABW. Po zakończeniu tajnej narady Bondaryk osobiście zabiera Tobiasza na „szczerą rozmowę" do siedziby Agencji. Podlegli mu funkcjonariusze wszczynają działania operacyjne wobec członków Komisji Weryfikacyjnej Wsi i dziennikarza Wojciecha Sumlińskiego. Dopiero kilka tygodni później, Komorowski oficjalnie kontaktuje się z ABW. „Jeszcze była kwestia formalnego zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa, i tak dalej.."- tłumaczy Graś. A to wskazuje, że wcześniej po tajnej naradzie, o której nawet słowem nie wspomniał Komorowski w prokuraturze składając fałszywe zeznania, na polecenie Bondaryka prowadzono „nieformalne", a więc nielegalne działania wobec członków Komisji Weryfikacyjnej WSI

I można by pewnie tłumaczyć-, że Komorowski chciał zasięgnąć opinii swojego kolegi Krzysztofa Bondaryka, zwanego też w niektórych środowiskach „Jubilerem" ( to zapewne po bracie) i speca od spec służb Pawła Grasia. Byłoby to normalna sytuacja, do zaakceptowania.

Ale mamy do czynienia z sytuacją, w której Komorowski kłamał zeznając w prokuraturze i tłumacząc się przed opinią publiczną z charakteru i zakresu kontaktów z oficerami WSI. Mamy również do czynienia ze śledztwem, które opiera się na zeznaniach jednej osoby- negatywnie zweryfikowanego oficera WSI Leszka Tobiasza, prowadzącego nielegalną operację wobec hierarchy Kościoła. I mamy wreszcie do czynienia z tajną naradą mającego podstawy obawiać się publikacji aneksu Komorowskiego, niezwykle dyspozycyjnego Bondaryka i żywo zainteresowanego zablokowaniem publikacji tak aneksu jak i książki Sumlinskiego - Leszka Tobiasza.

Trzech macherów, którzy w sprawie bynajmniej - „niezainteresowanymi" nie są i ich rola, kłamstwa marszałka potwierdzają tezę- całą sprawa jest wyłącznie operacją służb specjalnych, która miała zdyskredytować Komisję Weryfikacyjną WSI i Antoniego Macierewicza, a przy okazji „utrupić" ( jak nie dowodami, to pomówieniami) zbyt „wściubiającego nos w sprawki WSI" dziennikarza Wojciecha Sumlińskiego
Wojciech Wybranowski

odpowiedzi (0)

skomentuj

przywileje rządzących

+12 / -7

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

ur1952 (gość)  •

Jeżeli rządzący są tak bardzo sprawiedliwy to niech zaczną od siebie,i odrzucą odziedziczone po komuniźmie przyzwyczajenia do przywilejów,które to sobie zwielokrotnili do obrzydzenia. Prawie wszystko mają za darmo,ale jeszcze kupę dopłat,dodatków, zwolnień podatkowych,i ciągle im mało,a inne grupy zawodowe o których się milczy(mundurówka,dziennikarze i inne),oni muszą mieć przywileje,bo kto by bronił rządzących.Mówicie o komunistach że byli złodziejami, wam nie dorastali do pięt w złodziejstwie.Te 43,6mld zniknie w waszych kieszeniach i znowu zaczniecie biadolić że trzeba zrobić reformę,bo nie może jedna grupa mieć przywilejów kosztem innych.Jakoś nie chcecie zauważyć że to wy macie najwięcej przywilejów.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Gada jedno robi drugie

+6 / -13

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

sęk (gość)  •

RZAD MIAŁ OBNIŻYĆ lub ZABRAC SBkom A CO ROBI ....

odpowiedzi (0)

skomentuj
1 »