Menu Region

Wyjaśnią tajemnicę mordu sprzed pół wieku

Wyjaśnią tajemnicę mordu sprzed pół wieku

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Sean O Neill "The Times"

Prześlij Drukuj
Wykorzystując przechowywany przez sześć dekad materiał DNA, brytyjscy detektywi usiłują teraz znaleźć krewnych bandyty, który w 1946 roku zgwałcił i zamordował 12-letnią dziewczynkę.
Dochodzenie w sprawie śmierci Muriel Drinkwater ze Swansea w południowej Walii jest, zdaniem specjalistów, najstarszą na świecie niewyjaśnioną zbrodnią, do której wrócili teraz policjanci. Według Colina Darka, eksperta w dziedzinie medycyny sądowej, jeśli zabójca wciąż żyje, ma prawdopodobnie ponad 80 lat. Specjaliści od niewyjaśnionych przestępstw twierdzą, że gdyby się okazało, że sprawca gwałtu i morderstwa już zmarł, należałoby dokonać ekshumacji zwłok i przeprowadzić testy DNA, które pozwolą ostatecznie zamknąć sprawę.

Muriel została zamordowana w czerwcu 1946 roku w drodze ze szkoły. Mieszkańcy okolicy nazywali ją małym słowikiem, bo wracając po lekcjach do domu, zawsze śpiewała.
W dniu zabójstwa matka z daleka widziała swoją córeczkę, jednak straciła ją z oczu, kiedy dziewczynka weszła na ścieżkę prowadzącą przez las Penllergaer. Kiedy matka zorientowała się, że Muriel nie wyszła z lasu, podniosła natychmiast alarm. Sąsiedzi rozpoczęli od razu poszukiwania.

Ciało małej znaleziono niedaleko wspomnianej ścieżki. Dziewczynka została zgwałcona, miała posiniaczoną głowę. Bandyta strzelił do niej dwukrotnie z najbliższej odległości. Jedna z kul trafiła ja prosto w serce. Sprawca zostawił na miejscu zbrodni broń, amerykański pistolet kolt.
Z Londynu do Swansea przyjechali detektywi Scotland Yardu. Mimo to nie udało się odnaleźć mordercy. Sprawa trafiła po jakimś czasie na półkę w archiwum. Policjanci zajęli się nią ponownie dopiero w 2003 roku.

W policyjnych archiwach odnalazł się pistolet, który poddano testom DNA. Wyniki tych analiz okazały się jednak bezowocne, ponieważ niestety broni dotykało wcześniej zbyt wiele osób.
W tej sytuacji funkcjonariusze zaczęli szukać innych dowodów. Zadanie to było o tyle trudne, że miejscowy komisariat, w którym prowadzono pierwsze dochodzenie, został juz dawno zamknięty.
W końcu inspektor Paul Bethell z wydziału spraw niewyjaśnionych odnalazł niebieski płaszcz przeciwdeszczowy dziewczynki. Wprawdzie nie zachowały się policyjne tabliczki identyfikacyjne, jednak imię Muriel wyszyte było na metce przy kołnierzyku.

1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się