Menu Region

To zwycięstwo jest spełnieniem marzenia Martina Luthera...

To zwycięstwo jest spełnieniem marzenia Martina Luthera Kinga

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Kevin Merida "Washington Post"

Prześlij Drukuj
Wybory prezydenckie często wiele mówią o charakterze, temperamencie i stanie umysłu narodu.
Ci, którzy się zdziwili, że Barack Obama został wybrany, powinni się zastanowić, czego jeszcze nie dostrzegają w otaczającej ich rzeczywistości. Transformacja rzadko przychodzi z fanfarami. Z reguły następuje powoli, a potem - brzdęk - jeden wyjątkowy moment oznajmia, że już się dokonała.

Kampania, która dla Obamy rozpoczęła się 21 miesięcy temu, przebiegała pod znakiem zapytania, czy Ameryka jest gotowa na czarnego prezydenta. Wtorkowa odpowiedź - jednoznacznie twierdząca - rodzi kolejną kwestię: jak wiele dalszych zmian poprze Ameryka? Po dniu tasiemcowych kolejek do lokali wyborczych, kuśtykania starszych pań podpierających się laską i szaleństw perkusistów na rogach ulic ogromne znaczenie zwycięstwa Baracka Obamy zaczęło wsączać się w krajobraz.

Rozmiary tej wygranej sugerują, że Ameryka być może zmierza w stronę odrodzenia. Amerykanie do późna w nocy zmagali się z pytaniem, jaki będzie ten nowy początek (niektórzy z kieliszkiem szampana w garści, niektórzy z ciężkim sercem). Czy enklawy nietolerancji stopniowo wyginą, czy urosną w buntowniczą siłę? Czy nową nadzieję uda się zaprząc do tworzenia nowych rozwiązań? Czy Ameryka zjednoczy się, czy pozostanie podzielona?

Od samego początku swego istnienia Stany Zjednoczone uważały się za wyjątkowy kraj, drogowskaz dla innych narodów, "miasto na wzgórzu", jak to ujął John Winthrop w kazaniu z 1630 r. Po wybraniu swego pierwszego czarnego prezydenta Ameryka może zacząć wymazywać jedną z najgorszych plam na tym wizerunku. Niektóre stare podziały znikają i Amerykanie zaczynają rewidować swój stosunek do siebie nawzajem. Czy stany rzeczywiście dzielą się na demokratyczne i republikańskie? Czy przedmieścia naprawdę są enklawami białej klasy średniej? Czy wielkie miasta rzeczywiście są pustyniami zamieszkanymi przez biednych?

1 3 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się