Menu Region

Mariusz Staniszewski: Pan minister woli nie ufać

Mariusz Staniszewski: Pan minister woli nie ufać

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Redaktor działu opinie

Prześlij Drukuj
Miało być morze wódki, bieganie nago pod niemieckim ostrzałem, oddawanie moczu na portret Naczelnego Wodza. Miało być, ale nie będzie. Alkohol co prawda się pojawi, ale rzadko. Będzie poprawnie i bezpiecznie. Żadnych szaleństw.
Za zmianę scenariusza autorzy filmu o bohaterach broniących polskiej placówki przed niemiecką nawałą dostali bonus. Minister Bogdan Zdrojewski obiecał, że dorzuci trochę kasy.

Choć to na razie tylko obietnica, to może jednak skłoni do powrotu inwestorów, którzy cofnęli swoje pieniądze po tym, jak ten sam minister odsądził scenariusz od czci i wiary.

Sprawa pozornie jest błaha. Bo to przecież raptem jeden film, na który państwo wyda kilka, może kilkanaście milionów złotych. To nawet nie promil w skali wszystkich publicznych wydatków. A jednak. Ten przykład pokazuje, że PO wcale nie jest takie chętne do obdarzania zaufaniem instytucji, których nie kontroluje.

Bo co by się stało, gdyby sceny z pijaństwem i golasami powstały? Zanim trafiłyby na ekran, musiałyby przejść przez kilka sit. Gdyby okazało się, że są niezgodne z prawdą lub naruszają dobre imię bohaterów, zostałyby wycięte podczas kolaudacji.

Nie byłby to ani pierwszy, ani ostatni taki przypadek. Przecież nie tylko minister kultury oraz urzędnicy kancelarii premiera obdarzeni są zdrowym rozsądkiem. Takich ludzi jest znacznie więcej. Także wśród filmowców. Żaden z nich nie chciałby mieć przecież procesu z rodzinami poległych żołnierzy.

A tak wyszło trochę jak za PRL-u, gdy urzędnicy akceptowali scenariusze. Od tego jest przecież Polski Instytut Sztuki Filmowej. Jeśli pracują tam ludzie niegodni zaufania, to niech minister rozpędzi ich na cztery wiatry. A jeżeli im ufa, to niech pozwoli im pracować.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się