Menu Region

To oni z nowym prezydentem będą rządzić Stanami...

To oni z nowym prezydentem będą rządzić Stanami Zjednoczonymi

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Tim Reid "The Times"

Prześlij Drukuj
Tylko dotychczasowy sekretarz obrony Robert Gates może pozostać nadal w swym gabinecie w rządzie nowego prezydenta. Jeszcze przed dniem wyborów zainteresowani utrzymaniem Gatesa na stanowisku byli zarówno Barack Obama, jak i John McCain.
Obama dodawał, że w ogóle nie będzie zwracał uwagi na przynależność partyjną, a zależy mu na wybraniu ekipy prawdziwych ekspertów od sprawnego rządzenia.

Barack Obama był tak pewny zwycięstwa, że jak żaden z kandydatów ogłosił nawet z grubsza osobowy skład swego przyszłego gabinetu. Obiecując, w przypadku wygranej, iż w ciągu zaledwie kilku dni po elekcji obsadzi najważniejsze stanowiska w rządzie.

W przeciwieństwie do większości zwycięzców wyborów, którzy zwykle potrzebowali wielu tygodni i tłumu doradców przed ogłoszeniem składu gabinetu i ekipy Białego Domu, Obama zamierzał od razu zabrać się do pracy, dlatego razem ze swoimi doradcami zawczasu przygotował listę kluczowych nazwisk.

Na czele ekipy przejściowej Baracka Obamy miałby znaleźć się John Podesta, prawdziwy waszyngtoński weteran i były szef sztabu Białego Domu za czasów prezydenta Billa Clintona. Jednym z najważniejszych tematów jego wielu rozmów z Barackiem Obamą był wybór kandydata na stanowisko sekretarza skarbu, które ze względu na obecną sytuację ekonomiczną kraju jest stanowiskiem kluczowym. Dlatego można oczekiwać, że nazwisko nowego sekretarza skarbu zostanie ogłoszone jako jedno z pierwszych.

Wśród głównych kandydatów na szefów amerykańskiego Departamentu Skarbu w administracji Obamy są Tim Geithner, prezes Nowojorskiego Banku Rezerw Federalnych, Laurence Summers, ostatni sekretarz skarbu w rządzie Clintona, i Paul Volcker, który w latach 1980-1987 był przewodniczącym Systemu Rezerwy Federalnej (Fed). W ostatnich miesiącach to właśnie Volcker był głównym doradcą ekonomicznym Obamy.

Potrzeba jak najszybszego przejęcia władzy ma swoje uzasadnienie w historii. W czasach wielkiej depresji Franklin D. Roosevelt objął prezydenturę dopiero w marcu 1933 - pięć miesięcy po ogłoszeniu wyniku wyborów. W tym wyjątkowo długim okresie prawdziwego zastoju sytuacja amerykańskiej gospodarki drastycznie się pogorszyła.

Sztab wyborczy Obamy przyznaje, że po zwycięstwie ich kandydat nie będzie nalegał tylko w jednej kwestii: swojego uczestnictwa w szczycie G20 w Waszyngtonie, zwołanym przez prezydenta Busha na 15 listopada, podczas którego światowi liderzy będą omawiać globalną sytuację gospodarczą.

1 3 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się