Menu Region

Nie będzie mniej patroli na ulicach

Nie będzie mniej patroli na ulicach

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Marcin Zieliński

Prześlij Drukuj
Tego nie spodziewali się najwięksi optymiści. Kandydaci na strażników miejskich i policjantów szturmują działy kadr policji i straży.
Podań o przyjęcie do służby jest tak dużo, że ich pracownicy ledwo nadążają je rozpatrywać. Zainteresowanie młodych ludzi pracą w tych służbach przyszło w samą porę. Dzięki temu nie zabraknie ludzi do patrolowania ulic.

W stołecznej policji jest 10 tys. etatów. Jednak liczba policjantów ledwie przekracza 8 tys. Zatrudnienie systematycznie spada od kilku lat. Pojawiła się nawet groźba, że z ulic trzeba będzie wycofać patrole. Dzięki obecnemu ogromnemu zainteresowaniu pracą w policji na stołecznych ulicach nie zabraknie stróżów prawa.

Trzech chętnych na jedno miejsce w szeregach policji. Kandydaci wręczają łapówki za opinię lekarskąCodziennie do sekcji doboru Komendy Stołecznej Policji przy al. Solidarności 126 przychodzi kilkanaście osób z podaniami o przyjęcie do służby. Jeszcze kilka tygodni temu tylu kandydatów zgłaszało się tam w ciągu miesiąca.

W tej chwili na niespełna 100 etatów do zagospodarowania w najbliższych trzech miesiącach przypada 430 kandydatów chętnych do pracy. Policja nie jest w stanie przyjąć na raz więcej ludzi, bo nie pozwala jej na to system szkolenia.

Podobnie jest w straży miejskiej. Na 36 wolnych miejsc zgłosiło się 111 osób. To prawie dwa razy więcej niż podczas ostatniego naboru.

Desperacja kandydatów chętnych do służby jest tak duża, że niektórzy posuwają się nawet do popełniania przestępstw. Prokuratura wojskowa prowadzi właśnie śledztwo w sprawie lekarza, który przyjmował łapówki od mężczyzn stających przed komisją wojskową za wpisanie do książeczki wojskowej kategorii A. Jest ona niezbędna, by ubiegać się o pracę w służbach mundurowych. Śledczy nie wykluczają, że będą kolejne zatrzymania.

Zwiększone zainteresowanie pracą w policji funkcjonariusze tłumaczą pozytywnym odbiorem kampanii reklamowej.

- Od pewnego czasu rozwieszamy plakaty informujące, że prowadzimy nabór, i przynosi to rezultaty - mówi Dorota Titz ze stołecznej policji. - Dla wielu młodych ludzi praca w stołecznej policji to doskonały sposób na zrobienie kariery - dodaje.

Jednak socjologowie przyczyn tego boomu doszukują się gdzie indziej. - Obecny kryzys finansowy spowodował przewartościowanie postaw młodych ludzi - uważa prof. Kazimierz Krzysztofek, socjolog Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej. - Wybierają pewność zatrudnienia, poświęcając wysokość zarobków. Jego zdaniem taka sytuacja jest czymś normalnym w dobie kryzysu. Z podobnym trendem mieliśmy do czynienia w 1994 roku.

- Wtedy też służby mundurowe cieszyły się dużym powodzeniem wśród młodych ludzi. Gdy sytuacja ekonomiczna się poprawiła, kandydatów nie było już tak wielu - dodaje.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się