Menu Region

Stany Zjednoczone: Rozpoczęły się historyczne wybory...

Stany Zjednoczone: Rozpoczęły się historyczne wybory prezydenckie

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Aktualności

IAR

Prześlij Drukuj
Ameryka wybiera prezydenta. Od południa polskiego czasu otwarte są pierwsze lokale wyborcze na wschodnim wybrzeżu.
Dzisiejsze wybory będą dla Stanów Zjednoczonych historyczne. Amerykanie wybiorą bowiem albo pierwszego czarnoskórego prezydenta Baracka Obamę albo pierwszą kobietę-wiceprezydent Sarę Palin. Obaj główni kandydaci startują z hasłami zmian, a Republikanin John McCain wielokrotnie odcinał się od rządów George'a Busha.

Profesor Michael Dawson z Uniwersytetu w Chicago podkreśla, że niezależnie od wyniku wyborów, w amerykańskiej polityce będziemy świadkami zupełnie nowej mentalności.
"To jest wielka zmiana nie tylko jeśli chodzi o prezydenturę, ale także o Kongres i instytucje władzy na wszystkich poziomach. Wielu porównało te wybory do czasu Jimiego Cartera. Myślę jednak, że lepszą analogią będą wybory z 1964 z Lyndonem Johnsonem albo z 1932 kiedy wygrał Franklin Roosevelt" - powiedział Dawson.
Eksperci przewidują, że frekwencja w tegorocznych wyborach będzie rekordowa i przekroczy 63 procent. Niektórzy prognozują nawet 80-procentową frekwencję.


Na wschodnim wybrzeżu USA rozpoczyna się własnie głosowanie. Najwcześniej w amerykańskich wyborach mogą głosować mieszkańcy takich stanów jak Wirginia, Pensylwania czy Floryda. Jako ostatni do urn pójdą mieszkańcy Alaski. Pierwsze rezultaty głosowania pojawią się w nocy czasu polskiego. Jeśli przewaga któregoś z kandydatów będzie duża to nazwisko nowego prezydenta USA będziemy znać jeszcze przed świtem. W wypadku niewielkiej różnicy głosów trzeba będzie poczekać kolejnych kilka godzin.

W ostatnich przedwyborczych sondażach wyraźną przewagę miał Barack Obama. Według różnych ośrodków badania opinii publicznej wyprzedzał on Johna MCCaina od 5 do 11 punktów procentowych. Niektórzy stratedzy Partii Republikańskiej kwestionują jednak wiarygodność sondaży twierdząc, że demokraci byli w nich wyraźnie nadreprezentowani. Nie wierzą oni również, że demokratom uda się skłonić do głosowania miliony młodych wyborców, którzy uważani są za mało zdyscyplinowany elektorach.

Niezależni eksperci przyznają, że istnieją scenariusze, w których McCain mógłby zdobyć wymagane 270 głosów elektorskich. Jednak ich zdaniem szanse McCaina są stosunkowo niewielkie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się