Polska » Fakty » Kraj » Śmierć Ziętary to sprawa dla IPN-u

Śmierć Ziętary to sprawa dla IPN-u

Data dodania: 2008-11-04 10:15:42 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2008-11-04 10:15:42

Polska

Maciej Domagała

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Śmierć Ziętary to sprawa dla IPN-u

Śmiercią Jarosława Ziętary interesowały się tylko gazety. Policja szybko umorzyła śledztwo (© Waldemar Wylęgarski/POLSKA)

Sprawa poznańskiego dziennikarza Jarosława Ziętary to spektakularna porażka policji i prokuratury.

Do niedawna wiedzieliśmy tylko tyle, że 1 września 1992 roku 24-letni dziennikarz śledczy Jarosław Ziętara nie pojawił się w redakcji "Gazety Poznańskiej". Słuch o nim zaginął. Krążyły tylko plotki, że wyjechał za granicę. Wiadomo jednak, że w okresie poprzedzającym zniknięcie był na tropie nieznanej afery - jedna z hipotez mówi, że znalazł dowody korupcji wśród prominentnych poznaniaków.

Podejrzenie, że został zamordowany, nasuwa się od razu.
∨ Czytaj dalej
Ale dochodzenie podjęto dopiero w 1993 roku, tylko po to, żeby je umorzyć z braku dowodów. W 1994 roku utworzono specjalny zespół do wyjaśnienia tej sprawy, ale i on nie mógł pochwalić się żadnym sukcesem. Dopiero po siedmiu latach policja ustaliła, że Ziętara został zamordowany.

Dziś wychodzą na jaw kolejne fakty. Dziennikarze poznańscy zaapelowali do ministra Ćwiąkalskiego o ponowne zbadanie sprawy. Jak powiedział naszej gazecie informator z poznańskiej komendy, specjalny zespół powołany przez policję był fikcją. Składał się z ludzi, którzy nie mieli doświadczenia w podobnych sprawach, na przykład specjalistów od przestępstw gospodarczych. Bez doświadczenia operacyjnego policjanci błądzili we mgle. Zespół nie odnalazł ciała, a śledztwo umorzono.

Opieszałość policji w rozwiązywaniu tej sprawy daje do myślenia. Według publicysty Piotra Najsztuba, który w latach 90. prowadził w tej sprawie własne śledztwo, kluczem do zagadki jest korupcja w poznańskiej komendzie. Po 1989 roku do kierownictwa policji trafili przestępcy i byli esbecy.

1 2 3 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Być może...

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Jaaaaa (gość), 19.01.09, 13:01:16

Być może, być może, być może... Nic nie wiadomo, nic nie jest pewne. To, że polskie organy ścigania to naduzycie semantycze to było wiadome od dawna, ale że dziennikarstwo śledcze też wpisuje się w to pojęcie to już ZBRODNIA! Nikt, zupełnie nikt z kolegów po fachu Ziętary nie potrafił przez tyle lat zbadać i wpaść na jakiś konkretny trop w tej zbrodni? Panie i Panowie nie świadczy to o Was najlepiej!!! Cóż to za dziennikarstwo?

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", poniedziałek 21.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42 00, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.