Menu Region

Horror na ostatniej prostej

Horror na ostatniej prostej

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Oskar Berezowski

1Komentarz Prześlij Drukuj
Rozpacz w teamie Ferrari, eksplozja radości w McLarenie, a w BMW Sauber? Zespół ze wstydu powinien zapaść się pod ziemię.
W końcówce sezonu nie było żadnej drużyny, tylko samotny Robert Kubica, którego współpracownicy zrobili niemal wszystko, by nie odniósł sukcesu.

W dwóch ostatnich wyścigach Polak dostawał bolid, który z trudem trzymał się na torze. 14 dni temu w Chinach Nick Heidfeld nie pomógł naszemu kierowcy. Gdyby go przepuścił, Kubica zdobyłby jeden punkt więcej, który dałby mu trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej. Tego punktu zabrakło w niedzielę w Brazylii, by obronić wysoką pozycję. Z podium Kubicę zepchnął Kimi Räikkönen z Ferrari. Jednak o tym, że tak może się stać, było wiadomo już w sobotę.

W kwalifikacjach okazało się, że inżynierowie Kubicy nie są w stanie optymalnie ustawić bolidu. Polak nie mógł rozwijać dużych prędkości, gdyż maszyna nie trzymała się pewnie nawierzchni. W efekcie Polak zajął 13. miejsce w kwalifikacjach. Tak źle nie było jeszcze nigdy.

Ale nawet z 13. pozycji Kubica nie wystartował do wyścigu. Na kilkanaście minut przed rozpoczęciem rywalizacji na tor Interlagos w Sao Paulo lunął deszcz. Kierowca z Krakowa dostał złe informacje od zespołu na temat pogody. Postanowił więc w ostatniej chwili zmienić opony. To jednak oznaczało, że wystartował z alei serwisowej, jako ostatni. Jego sytuacja była już wtedy dramatyczna, biorąc pod uwagę, że mechanicy nie doprowadzili jego bolidu do idealnego stanu i nie był on konkurencyjny z czołówką.

Aby obronić trzecią pozycję, musiał liczyć na to, że Räikkönen nie wskoczy na podium. I przez długi czas los sprzyjał naszemu kierowcy. Kimi jechał na czwartej pozycji.

Ale z przodu trwała bezwzględna walka najlepszych teamów świata. Ferrari liczyło na cud porównywalny z zeszłorocznym. Wówczas na Interlagos Fin ruszył wtedy z siedmioma punktami straty do Hamiltona i wygrał mistrzostwo świata. Tym razem w takiej sytuacji był Felipe Massa. Musiał wygrać i liczyć, że Brytyjczyk będzie najwyżej szósty.

1 3 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

1

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

a Kubica czwarty

+6 / -6

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

neo (gość)  •

szkoda, ze Kubica w ostatniej chwili stracil podium. Dla sportowca czwarte miejsce jest chyba najgorsze - tuz za pudlem.

odpowiedzi (0)

skomentuj