Polska » Opinie » Zniknięcie Ziętary trzeba zbadać ponownie

Zniknięcie Ziętary trzeba zbadać ponownie

Data dodania: 2008-11-02 21:26:39 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2008-11-03 09:01:01

Polska

Rozmawia Maciej Domagała

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Zniknięcie Ziętary trzeba zbadać ponownie

Piotr Najsztub (© PAP)

Z Piotrem Najsztubem, publicystą "Przekroju", o tajemniczym zniknięciu poznańskiego dziennikarza Jarosława Ziętary, rozmawia Maciej Domagała

W latach 90. badał Pan środowisko poznańskiej policji. Czy śledczy zrobili wszystko, by wyjaśnić sprawę zniknięcia Jarosława Ziętary?
W kierownictwie policji byli ludzie, którzy kompletnie nie nadawali się do służby. A nawet, w przypadku późniejszego komendanta wojewódzkiego, okazali się po prostu przestępcami.

Jakie było nastawienie policjantów wobec dziennikarzy?
Dziennikarzy uważano za wrogów, z którymi nie można współdziałać i którymi trzeba utrudniać życie. I pewnie na fali tej niechęci sprawa Ziętary została potraktowana tak, a nie inaczej.

Czy próbował Pan wyjaśniać zagadkę na własną rękę?
Zniknięcie było bardzo tajemnicze.
∨ Czytaj dalej
W środowisku dziennikarskim pojawiało się wiele plotek, które próbowaliśmy sprawdzać, ale okazało się to bardzo trudne. Nie mieliśmy żadnych pewnych źródeł ani w policji, ani w środowiskach półprzestępczych. Ludzie, którzy rozmawiali z nami w miarę szczerze na inne tematy, nie mieli wiedzy o sprawie Ziętary.

Czego dowiedział się Ziętara, że ktoś mógł chcieć go uciszyć?
Mieliśmy podejrzenia, że zajmował się sprawą, którą my również badaliśmy, czyli przekrętami w firmie Elektromis. Nie udało się tego jednak potwierdzić na sto procent.

Czy widzi Pan tu jakieś podobieństwa do sprawy Olewnika?
Proceduralno-śledcze. Ilość czynności, których w sprawie Olewnika nie podjęto lub wypaczono ich sens, była zatrważająca. Gdybyśmy przejrzeli akta sprawy Ziętary, na pewno znaleźlibyśmy podobną liczbę zaniechań.

Po latach nic się nie zmieniło?
Tak, a co więcej okazuje się, że na niektórych komendach są sprawy, których się nie podejmuje, jeśli nie zadzwoni ktoś z Warszawy.

Czy podpisałby się Pan pod apelem o ponowne zbadanie tajemniczego zniknięcia dziennikarza?

Jak najbardziej. Być może nigdy nie poznamy prawdy, ale policja musi dokończyć robotę i przeprowadzić czynności śledcze, których zaniechała 16 lat temu. Inaczej okaże się, że nie nadaje się do ochrony naszego bezpieczeństwa.

Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", piątek 25.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42 00, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.