Menu Region

"Trzech kumpli" będzie miało kontynuację

"Trzech kumpli" będzie miało kontynuację

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Sebastian Kucharski

2Komentarze Prześlij Drukuj
Autorki głośnego dokumentu dostały prestiżową nagrodę. Ich film będzie pokazywany w Lipsku i Chicago.
Film "Trzech kumpli" Ewy Stankiewicz i Anny Ferens został laureatem konkursu dziennikarskiego o Nagrodę im. Andrzeja Woyciechowskiego. Dokument pokazany przez TVN uznano za najlepszy materiał dziennikarski, który w istotny sposób wpłynął na postrzeganie przez Polaków trudnej rzeczywistości PRL.

Film odbił się szerokim echem już parę dni przed ekranowym debiutem. Redakcja "Gazety Wyborczej" postanowiła zakończyć współpracę z Lesławem Maleszką, chociaż ten już kilka lat wcześniej przyznał się, że był tajnym współpracownikiem SB o pseudonimie Ketman. Maleszka był jednym z głównych bohaterów dokumentu "Trzech kumpli".

To była historia przyjaźni trzech mężczyzn w czasach bezdusznego systemu komunistycznego. Bronisław Wildstein, Stanisław Pyjas i Lesław Maleszka poznali się w latach 70. Razem studiowali, bawili się, razem też działali w opozycji. W tym samym czasie Maleszka zaczął donosić na kolegów SB. Pyjas podejrzewał, że w grupie studentów był współpracownik bezpieki.

Został jednak zamordowany przez SB, a jego śmierć, jak wiele innych w tamtym okresie, nigdy nie została wyjaśniona. To właśnie donosy Maleszki mogły się przyczynić do tej zbrodni.

Film na nowo otworzył dyskusję o śmierci Pyjasa. Już wiadomo, że "Trzech kumpli" będzie miało kontynuację. W przyszłym roku skończy się montaż serialu, który opowiada jeszcze bardziej szczegółowo tragiczną historię dawnych studentów.

- Nakręciłyśmy 150 godzin materiału, więc sporo rzeczy nie zmieściło się w filmie - przyznaje Ewa Stankiewicz. Serial ma mieć siedem odcinków, jeden z nich opowie historię studenta, który ostatni widział żywego Pyjasa, ale później również został zamordowany w tajemniczych okolicznościach.

Obecnie "Trzech kumpli" zaczyna być pokazywanych poza Polską. - Jedziemy na festiwal filmów dokumentalnych w Lipsku, a w przyszłym tygodniu lecimy na festiwal filmu polskiego w Chicago - mówi Anna Ferens.

Obie autorki pracują już nad nowymi projektami. Stankiewicz właśnie skończyła zdjęcia do fabularnego filmu "Nie będziesz wiedział" z Agnieszką Grochowską, Wojciechem Zielińskim, Grażyną Barszczewską oraz Danielem Olbrychskim. - To dramat psychologiczny z elementami komizmu, o miłości i szukaniu drogi w życiu. W połowie przyszłego roku ma być gotowy - zapowiada Stankiewicz.

Z kolei Anna Ferens zamierza nakręcić biograficzny dokument o polskim kompozytorze Bronisławie Kaperze, pierwszym Polaku, który dostał Oscara.

Na razie obie autorki nie planują wspólnych filmów. - Chociaż znamy się od kilkunastu lat, zawodowo każda z nas robi swoje rzeczy, ja w tej chwili jestem w fabule, Ania robi swoje dokumenty, ale kto wie, jak to będzie później - kwituje Stankiewicz.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

2

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Toż to żenada, a nie wypociny...

+3 / -11

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Ketman (gość)  •

Obie "twórczynie" totalnie "zabetonowane" i skutecznie wypuszczone przez Bronka W. dla zrobienia mu klaki, nie tylko, że nic nowego do sprawy nieszczęsnego Pyjasa nie wniosły, ale celowo, świadomie i z pełną premedytacją zafałszowały głośną kiedyś w Krakówku sprawę nieszczęśliwego i zupełnie przypadkowego zgonu studenta polonistyki, ale dorobiły także do tego jedynie słuszną i obowiązującą w świecie PiS-u ideologijkę. Motyw rzeczywisty tych pań to "kaska" i nic ponadto.
Dziwię się bezgranicznie tej całej "kapitule" pzyznającej to ostatnie, jakże "prestiżowe" wyróżnienie, że dała się tak w całości i bezkrytycznie omamić tym "wiekopomnym dziełem". Czyżby nikt z tego grona /chociażby red. Baczyński/ nie dostrzegł tej mega manipulacji, cięć materiału w dowolnych, odpowiadających twórczyniom, miejscach i zastosowanych, dokładnie ubeckich metod zdobycia materiałów do tego filmu? I co będzie jakaś konkretna i rzeczowa odpowiedź?

odpowiedzi (0)

skomentuj

Wypociny o krakowskich setrowcach

+2 / -4

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Adam (gość)  •

Ta sprawa jest jak odgzewany kotelet. Co jakis czas sie ja podnosi probuje useksownic na sile co rusz z innej perspektyw. Ale poza prawicowym betonem ludzi to srednio grzeje.

Czy moze ktos wymienic pozostałą "twórczosc" pani Ewy Stankiewicz? Czy jest tak ja z Wildsteinem, ze bez tematow lustracyjnych nie istnieje?

Maciej Słomczyński tłumacz "Ulissesa" porównuje opisyany przez Joyce'a Dublin do dzisiejszego Krakowa. Miasto tak samo pelne resentymentów i tak samo bez perspektyw. O takich miejscach mozna robic juz tylko martyrologiczne materiały, podniecac sie kmienicami zbudowanymi przez patriarchat niemiecki lub siegac do czasów Jagiellonów. Ale co dalej.

Patrze na panią Stankiewicz to taką postawę wobez życia odczytuej z jej twarzy.

Ogldałęm wszystkie czesci "Trzech kumpli" i poza sprowokowanym do megalomanii Maleszką
nic specjalnie mnie nie poruszyło. Jasne autorki snują warianty bezposrdniego sprwstwa Maleszki, ale przeciez to jest wałkowane przez lata.

Nuda, więc proponuje by w nasteponych czesiach powiazac Jaruzelskiego ze smiercią Pyjasac.
Kto ie moze nawet znajda sie odciski generała :)

odpowiedzi (0)

skomentuj