Menu Region

Prezes Nurowski wywiera naciski na trybunał

Prezes Nurowski wywiera naciski na trybunał

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Rafał Romaniuk

Prześlij Drukuj
Z Romaną Troicką-Sosińską, sekretarzem Trybunału Arbitrażowego przy PKOl, rozmawia Rafał Romaniuk
Prezes PKOl Piotr Nurowski twierdzi, że nie ma Pani honoru. Krytykując swoich kolegów z Trybunału Arbitrażowego przy PKOl za sprawę wprowadzenia kuratora do PZPN, naraziła Pani ten organ na pośmiewisko.
Ze zdumieniem przeczytałam wywiad z prezesem Nurowskim w poniedziałkowej "Polsce". Nigdy nie wypowiadałam się co do orzeczeń trybunału. Twierdziłam jedynie, że kurator, który wszedł do PZPN, został powołany nieprawidłowo.
Moi koledzy z trybunału zostali wprowadzeni w błąd. Myśleli, że pan Robert Zawłocki był od dawna wpisany na listę kuratorów. Tymczasem to pan profesor Siwik, przewodniczący trybunału, dopisał go do listy osobiście. Moim zdaniem miało to miejsce w piątek 26 września, czyli dokładnie w dniu, w którym minister sportu złożył wniosek o wprowadzenie kuratora do PZPN.

No i co w tym złego? Prawo zostało złamane?
To w tym złego, że lista została poszerzona jednoosobowo, czyli niezgodnie z procedurą. Prezes trybunału ma w tej sprawie inicjatywę, ale decyzję podejmuje prezydium. Ogłosiliśmy nawet w internecie kryteria i wybraliśmy pięciu kuratorów. Na liście nie było pana Zawłockiego. Głównym kryterium były praktyka i doświadczenie w kierowaniu związkiem sportowym. Bo kurator jest po to, by szybko doprowadzić do wyborów, więc musi być sprawny. Zawłocki nie spełnia tych standardów.

Zgłosiła Pani tę sprawę prezesowi Nurowskiemu?

Tak, 13 października rozmawiałam z prezesem PKOl i profesorem Siwikiem. Nurowski powiedział, że oczekuje ode mnie dymisji. Ja na to, że oczekuję dymisji prof. Siwika, który działał niezgodnie z procedurami. Prezes Nurowski nie był usatysfakcjonowany i powiedział, że złoży wniosek do zarządu PKOl o moje odwołanie. Na marginesie dodam, że prof. Siwik w ogóle nie powinien uczestniczyć w sporze z PZPN. Jest nieobiektywny, bo pracuje w Rządowym Centrum Legislacji.

Prezes Nurowski twierdzi, że trybunał to ciało niezależne.

Udaje, że nie ma wpływu na trybunał, a ma i to duży. Przecież tę listę uzupełniającą podał Siwikowi ktoś z władz PKOl. Mówiłam o tym dziennikarzom "Przeglądu Sportowego", ale wywiad się nie ukazał. Od jednego z redaktorów wiem, że były duże naciski ze strony PKOl, by nie publikować wywiadu.

Jak skończyła się sprawa pieczątki, którą bez Pani zgody wykorzystano, by podpisać orzeczenie w sprawie PZPN?
Pieczątka leżała w szufladzie przy biurku, gdzie siedzi pani Katarzyna Grabska. Nie dałam jej upoważnienia, by z niej korzystała. Z wyjaśnień pani Grabskiej wynika, że musiała stworzyć taki dokument, bo dostała zlecenie. Nie chciała powiedzieć, od kogo, ale można się domyślić.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się