Menu Region

Wielka Brytania zamknięta dla radykałów

Wielka Brytania zamknięta dla radykałów

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Anna Przybyll

Prześlij Drukuj
Brytyjskie ministerstwo spraw wewnętrznych przedstawiło pakiet ustaw, które wprowadzą zakaz wjazdu dla ekstremistów. Prawo wymierzone jest głównie w islamskich duchownych.
Brytyjski wywiad będzie śledził wystąpienia wojujących islamistów na świecie i na tej podstawie sporządzi listę tych, którzy nie powinni wjechać na Wyspy Brytyjskie. Przeciwnicy takiego prawa mówią, że nowe przepisy uderzą także w członków skrajnej prawicy, obrońców praw zwierząt i działaczy antyaborcyjnych.

Przed wjazdem na Wyspy fanatycy nawołujący za granicą do nienawiści będą musieli publicznie odwołać swoje wypowiedzi i oświadczyć, że uznają demokratyczne wartości. Jeśli odmówią, ich dane osobowe zostaną upublicznione i od razu trafią do kartotek policji innych krajów Unii Europejskiej.
- Przyjazd do Wielkiej Brytanii jest przywilejem i nie przyznamy go ludziom, którzy nie szanują naszych standardów - powiedziała minister spraw wewnętrznych Jacqui Smith .

W ciągu ostatnich trzech lat straż graniczna nie wpuściła do Wielkiej Brytanii 230 ekstremistów. Radykalny muzułmański imam Omar Bakri Mohammed dostał zakaz wjazdu po zamachach terrorystycznych w lipcu 2005 r., gdyż jego obecność "nie sprzyjała dobru publicznemu". W tym roku na czarną listę trafił egipski imam Jusuf al-Qaradawi, określony przez szefa torysów Jamesa Camerona jako "niebezpieczny dla społeczeństwa".

Liberalni Demokraci twierdzą, że nowe przepisy niczego nie zmienią. - Są bezużyteczne, bo nie dotyczą islamistów mieszkających w naszym kraju i szerzących nienawiść do Zachodu przez internet - ocenił poseł tej partii Chris Huhne.

Zamachy na londyńskie środki komunikacji miejskiej w lipcu 2005 roku pokazały, że to właśnie rodzimi ekstremiści są najgroźniejsi. Każdy z czwórki terrorystów, którzy zabili wtedy 52 osoby, wychował się w Wielkiej Brytanii.

Poza uszczelnianiem granic Brytyjczycy chcą skuteczniej zwalczać wewnętrzny terroryzm. W imię walki o bezpieczeństwo obywateli policja na Wyspach otrzymuje nowe narzędzia do inwigilacji.

Dziennik "Guardian" ujawnił właśnie, że regionalne jednostki policji zostaną wyposażone w przenośne skanery pozwalające na szybką identyfikację tożsamości zatrzymanych. W kilka sekund funkcjonariusze sprawdzą, czy podejrzany figuruje w narodowej bazie danych biometrycznych zawierającej ponad 7,5 mln próbek.

W ramach projektu MIDAS wycenianego na 40 mln funtów skanery trafią do użytku w najbliższych 18 miesiącach. Przeciwko maszynom protestują obrońcy praw człowieka. Uważają, że skanery zachęcą służby mundurowe do nadmiernej inwigilacji obywateli.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się