Menu Region

Sędziowie skarżą się, że były na nich wywierane naciski

Sędziowie skarżą się, że były na nich wywierane naciski

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Mariusz Jałoszewski

Prześlij Drukuj
- Sądownictwo wojskowe wymaga dokładniejszej kontroli, bo dochodzą do nas różne sygnały o niepokojących zjawiskach - mówi "Polsce" minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski
Kto wywiera naciski na sędziów? I co dalej z procesem o Nangar Khel? Niektóre z tych zjawisk pokazuje program TVN "Uwaga". Wczoraj i dzisiaj ujawnia nagrania, na których padają bardzo poważne zarzuty pod adresem szefów sądów wojskowych w Warszawie.

Chodzi o naciski wywierane na wydawanie wyroków oraz błędy proceduralne. Może to skutkować tym, że wydawane do tej pory orzeczenia okażą się wadliwe. Może także zaważyć na procesie żołnierzy oskarżonych o zabicie cywili w afgańskiej wiosce Nangar Khel.

- Przyszedł do mnie pułkownik i powiedział, że jest taki oskarżony, znajomy kogoś z departamentu. Powiedział, że trzeba mu wydać wyrok łagodny - powiedział reporterom TVN sędzia Piotr Kamiński. - Spytał, czy ja się na to godzę. Przyjąłem to do wiadomości, ale postanowiłem sądzić tak, jak nakazuje prawo - ciągnie opowieść sędzia Kamiński. Koledzy mieli śmiać się z niego, że teraz nie awansuje, bo prezes będzie się mścił.

- Rzeczywiście odczułem, że zaczęło się na mnie polowanie. Próbowano ze mnie zrobić przestępcę - zaznacza Piotr Kamiński (od kilku lat delegowany do orzekania w sądzie dla cywili w Warszawie).
Kolejny sędzia Mariusz Lewiński z Wrocławia (były prezes sądu garnizonowego w Krakowie) stawia zarzut, że w stolicy źle wyznaczano sędziów do rozpatrywania spraw.

Nie chodzi o wyroki, w których skazywano żołnierzy, ale o wydawanie postanowień, w których sędziowie decydowali np., kiedy będzie początek odbywania kary albo czy dać żołnierzowi przepustkę. Sędzia wytyka, że takie orzeczenia są nieważne, bo składom orzekającym przewodniczyli sędziowie garnizonowi delegowani do okręgu. - Ci ludzie, którzy zostali skazani, nie wiedzą o tym. To najbardziej skrywana tajemnica sądownictwa - mówi sędzia Lewiński.

Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Poznaniu informuje, że prowadziła już śledztwo w sprawie rzekomych nacisków na wyroki. - Nie potwierdziliśmy tego. Teraz prowadzimy śledztwo, w którym sprawdzamy, czy były szykany ze strony przełożonych - informuje płk Tadeusz Cieśla, szef poznańskiej prokuratury. Przypomina jednocześnie, że sędzia Lewiński sam będzie teraz oskarżony. Prokuratura chce postawić mu błahy zarzut nadużywania... prywatnego samochodu do celów służbowych. O tej sprawie pisała "Polska". Lewiński mówił nam, że już jest "odstrzelony", a próba oskarżenia go to skutek ujawnienia przez niego nieprawidłowości w sądzie.

1 »
 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się