Menu Region

Anna Gwozdowska: Pozwólcie wreszcie poznać prawdę!

Anna Gwozdowska: Pozwólcie wreszcie poznać prawdę!

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Dziennikarka działu opinie

3Komentarze Prześlij Drukuj
Na początku lat 90. nic nie wskazywało na to, ze większość zbrodni z czasów PRL-u nie zostanie wyjaśniona.
2 listopada 1984 r., wzdłuż trasy z Białegostoku do Warszawy, którą transportowano trumnę z ciałem ks. Jerzego Popiełuszki, ustawiały się tłumy ludzi ze zniczami. Dzień później, już na ulicach Warszawy, tysiące żałobników podnosiło ręce z palcami wyciągniętymi w kształcie litery V.

Minął rok od śmierci mojego szkolnego kolegi Grzegorza Przemyka. Żegnaliśmy go całą szkołą i nic nie było w stanie nas powstrzymać od manifestowania naszej złości pomieszanej z głębokim smutkiem. Te wspomnienia były jeszcze żywe w czasie wyborów z 1989 r. Ten legendarny pojedynek, któremu z plakatów patronował niepokonany szeryf Gary Cooper, zakończył się zwycięstwem.
Wtedy nic nie wskazywało na to, że tak trudno będzie dojść do prawdy o mrocznych zbrodniach z czasów PRL-u, że na drodze do niej staną także dawni opozycjoniści bratający się w wolnej Polsce z oprawcami.

W latach 90. w Ministerstwie Sprawiedliwości utworzono komórkę, która miała zająć się śledztwami w sprawach tajemniczych zgonów księży Sylwestra Zycha i Stanisława Suchowolca. Pojawiła się szansa, by wyjaśnić, kto wydał rozkaz zabicia ks. Popiełuszki. Ale, jak wspominają ówcześni prokuratorzy, kogoś w resorcie zaczęły te sprawy uwierać i śledztwa wyhamowały. Jeśli nawet zaczynały się wreszcie procesy podejrzanych o komunistyczne zbrodnie, to ślimaczą się często do dziś. Do sądów dostarczane są kolejne świadectwa chorób oskarżonych, które rzekomo uniemożliwiają im uczestnictwo w procesie. I tak w kółko. Już 18 lat.

Sądową niemoc próbują przełamać historycy i dziennikarze. Docierają do świadków, o których nikt już nie chce pamiętać, rozplątują nici powiązań byłych esbeków, milicjantów i polityków. Wierzą, że elementarna sprawiedliwość należy się ofiarom, a nie katom. Ilekroć jednak powstają nowe artykuły i filmy o esbeckich zbrodniach, głosy oburzenia podnoszą publicyści i politycy zaprzyjaźnieni z "Gazetą Wyborczą". Także opublikowanej na naszych łamach rekonstrukcji okoliczności śmierci ks. Jerzego, która podważa oficjalną wersję zdarzeń, gazeta ta zarzuciła działanie w interesie esbeków skazanych w procesie toruńskim. Co gorsza, oskarżono nas o szkodzenie procesowi beatyfikacyjnemu księdza.

Jak to możliwe, że gazeta, która wystawiła in blanco świadectwo moralności gen. Czesławowi Kiszczakowi i szydziła z pośpiechu, z jakim Jan Paweł II miał wynosić świętych na ołtarze, teraz martwi się o los procesu beatyfikacyjnego ks. Popiełuszki? I dlaczego wyjaśnienie prawdy o zleceniodawcach zbrodni miałoby w tym procesie przeszkadzać? Nikt, ani w Polsce, ani w Watykanie, nie ma wątpliwości, że ksiądz zginął jak męczennik. Czyżby więc prawda była bardziej niewygodna, niż wynikałoby to z setek poszlak, strzępów świadectw i ludzkiej pamięci?
3

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Agent nie agent, mściwy na pewno

+21 / -14

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Maria (gość)  •

Kto słyszał Popiełuszkę na żywo ten wie o czym piszę. Młodszym przypomnę, że dzisiejsze nocne kazania Rydzyka to w porówniu z przemówieniami Popiełuszki łagodne gawędy. Gdyby Popiełuszko żył dzisiaj byłby fachowcem od wsystkiego jacy publikują w Naszym Dziennku. Gdyby...

To był jeden z najgłupszych pomysłów, by go zabic. Za kilka miesiecy polski Koscioł i tak miałgo wysłac do Rzymu. Ale stało się, dlatego otwórzymy jak najszerzej wszelkie archiwa i posłuchajmy jeszcze raz tych kazań.

Choc nie sądzę by Panią Gwozdowską jeszcze coś przekonało. Nie ważne są fakty. Ona wie lepiej.
W góre serca i do przodu na tanki. To potraficie najlepiej.

odpowiedzi (0)

skomentuj

niezgoda

+14 / -11

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Przesluga (gość)  •

Popieluszko byl agentem obcego panstwa, Watykanu, jak kazdy ksiadz

odpowiedzi (0)

skomentuj

męczennik

+14 / -19

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

nieczytelny (gość)  •

męczennik zyje z nieprawdy, gdyby znana byla prawda o oficjalnych meczennikach, okazaloby sie, ze polowa z nich to agenci szeroko pojetego wroga.

Z uszanowaniem

odpowiedzi (0)

skomentuj