Menu Region

Wyrok na Wojciecha Olejniczaka odroczony

Wyrok na Wojciecha Olejniczaka odroczony

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Agata Kondzińska

Prześlij Drukuj
W SLD rozpoczęła się otwarta wojna między frakcjami Olejniczaka i Napieralskiego. Która z nich jest silniejsza?
Miało to rozstrzygnąć wczorajsze głosowanie nad zmianą władz klubu. Jednak frakcja Wojciecha Olejniczaka w SLD obroniła go wczoraj przed utratą stanowiska szefa klubu parlamentarnego Lewica. I odroczyła sąd nad nim o tydzień. Posłowie liczą, że młodzi liderzy się dogadają. - Każdy kolejny kryzys i podział w partii ośmiesza nas - mówi nam jeden z nich. - Czas, by liderzy to zrozumieli.

Wczoraj wieczorem klub Lewica miał głosować nad wnioskiem zarządu krajowego partii, który na szefa klubu rekomendował Grzegorza Napieralskiego, przywódcę SLD.
Pretekstem do zmiany było miękkie stanowisko Olejniczaka w sprawie reformy służby zdrowia autorstwa PO. Ostatecznie klub nie poparł propozycji rządu. Jednak kilka minut po rozpoczęciu obrad Witold Gintowt-Dziewiałtowski wytknął, że rekomendacja zmiany szefa klubu jest niezgodna z wewnętrznym regulaminem partii. - Tego się nie spodziewaliśmy, zaskoczyli nas - przyznaje osoba z otoczenia Napieralskiego. - Do tej pory nikt tak dokładnie nie studiował naszych dokumentów.

Ale posłowie, którzy błędy wytknęli, nic dziwnego w tym nie widzą: - Regulamin klubu wyraźnie mówi, że zmianę władz przeprowadza się, gdy za wnioskiem zagłosuje jedna czwarta posłów - mówi "Polsce" Gintowt-Dziewiałtowski. - Rekomendacja zarządu partii takiego poparcia nie miała.
Klub Lewica może zmienić też swojego szefa, gdy ten sam poda się do dymisji. A jeśli zmian personalnych chcą władze partii, za wnioskiem musi zagłosować większość. W przypadku rekomendacji dla Napieralskiego wynik głosowania był 10 do 9, czyli za mało.

- Wytknięcie błędów formalnych było tylko przykrywką prawdziwego konfliktu - mówi nam jeden z posłów. - Tak naprawdę chodzi o to, że SLD nie może sobie teraz pozwolić na kolejne podziały.
Posiedzenie klubu, na którym radzono nad przyszłością Olejniczaka, trwało ponad trzy godziny. Było burzliwie. Posłowie podzielili się na zwolenników i przeciwników zmian. - To zimny prysznic dla Napieralskiego, teraz musi zrozumieć, że każdy jego kolejny wniosek będzie nas ośmieszał - mówi inny poseł.

1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się