Menu Region

Z "Polską" ominiesz korki na Wszystkich Świętych (cz.3)

Z "Polską" ominiesz korki na Wszystkich Świętych (cz.3)

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Artur Grabarczyk

Prześlij Drukuj
Cierpliwość i pomysłowość w poszukiwaniu objazdów. Te cechy będą szczególnie przydatne kierowcom wybierającym się w podróż między 1 a 3 listopada.
Uzbroić się w nie szczególnie trzeba w południowo-wschodniej części Polski. Tu drogi wręcz najeżone są remontami, więc w czasie najbliższych świąt korki będą tu normą.

Nie da się ich uniknąć na krajowej "siódemce" z Warszawy do Zakopanego. Kłopoty pojawią się już na odcinku między Grójcem a Białobrzegami. Na liczącym prawie 20 km odcinku trzeba jechać z minimalną prędkością.

Powolnej jazdy będzie też wymagało przejechanie pięciokilometrowego odcinka tuż przed wjazdem na obwodnicę Kielc. Jednak prawdziwy koszmar zacznie się tuż przed Krakowem.

Najpierw kierowców zatrzymuje przebudowa wiaduktu w Słomnikach, gdzie ruch puszczany jest wahadłowo, a 10 km dalej podobne problemy powoduje remont mostu w Zerwanej. Kto nie chce utkwić tu w korku, powinien jeszcze w Miechowie skręcić na Wolbrom, a potem przez Skałę wjechać do Krakowa bądź na obwodnicę tego miasta.

Niestety tuż za zjazdem z obwodnicy na zakopiankę czają się kolejne kłopoty. Powód to remont drogi od Libertowa aż do Myślenic (w sumie 23 km). Żeby uniknąć zatoru, warto z obwodnicy Krakowa zjechać nieco wcześniej, kierując się na Skawinę i Kalwarię Zebrzydowską.

Dalej na drodze do Zakopanego remontów już nie ma, natomiast jednym wielkim rozkopem jest droga z Rabki do przejścia granicznego w Chyżnem. Kto chce się dostać na Słowację, stanowczo powinien wybrać inne przejście.

Na podobne manewry skazani są kierowcy wybierający się krajową "ósemką" na Podkarpacie. Koszmar zaczyna się za miejscowością Nowa Dęba. Trzy kilometry drogi są rozkopane, ruch puszczany jest wahadłowo. Identyczna sytuacja powtarza się kilkanaście kilometrów dalej między Kolbuszową a Kupnem.

Pierwsze utrudnienie można ominąć, skręcając w Łoniowie na Baranów Sandomierski. Na "ósemkę" wraca się w Majdanie Królewskim, tuż za remontowanym odcinkiem. Korki za Kolbuszową można objechać, wyjeżdżając z tego miasta drogą na Sędziszów. Po przejechaniu zaledwie kilku kilometrów trzeba skręcić w lewo we wsi Bukowiec i tą drogą dojechać do Kupna.

Kolejne poważne utrudnienia na tej trasie to okolice Krosna. Chodzi o prawie czterokilometrowy odcinek między Pu-stynami a Rogami. Droga jest tu zwężona, a ruch puszczany wahadłowo. Tworzące się korki można ominąć, jadąc lokalną drogą przez Rymanów. Mocno rozkopana jest też droga krajowa nr 4 z Rzeszowa do Krakowa.

Pierwszy problem pojawia się jeszcze przed Rzeszowem na 11--kilometrowym odcinku z Łańcuta. Ten kawałek można jeszcze przejechać. Gorzej jest między Rzeszowem a Tarnowem. W trakcie przebudowy jest tu aż pięć odcinków o łącznej długości prawie 40 km.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się