Menu Region

Zagraniczne wojaże drastycznie drożeją

Zagraniczne wojaże drastycznie drożeją

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Joanna Pieńczykowska

10Komentarzy Prześlij Drukuj
Drożejące dolar i euro sprawiają, że biura podróży domagają się od swoich klientów znacznych dopłat do wykupionych wcześniej wycieczek.
Takie dopłaty, zwane najczęściej kursowymi, w ostatni piątek wprowadziło Orbis Travel - jedno z największych biur podróży. Wcześniej na podobny krok zdecydowały się m.in. Triada i Rainbow Tours.

- Z moich obserwacji wynika, że podwyżki wprowadza większość touroperatorów i często sięgają one 20 proc. - potwierdza Krzysztof Łopaciński, prezes Instytutu Turystyki. Wszystkiemu winny jest słabnący złoty. Od lipca stracił on do dolara nawet 50 proc., a do euro - 20 proc.

- Musimy podnieść ceny, bo z właścicielami zagranicznych hoteli czy linii lotniczych rozliczamy się w dolarach i euro - mówi Jacek Dąbrowski z Triady. - To, co wpłacili klienci miesiąc czy dwa miesiące temu, nie wystarczy dziś na pokrycie wszystkich kosztów.

Największe dopłaty dotyczą kierunków egzotycznych i sięgają 600-750 zł, np. w Rainbow Tours o 600 zł więcej zapłacić będą musiały osoby, które wykupiły wcześniej wyjazd do Meksyku lub Tajlandii. Z kolei w Orbis Travel - osoby wyjeżdżające po 15 listopada do Egiptu, Tunezji, na Cypr czy na Teneryfę będą musiały dopłacić po 290 zł.

W przypadku wyjazdu czteroosobowej rodziny oznacza to konieczność wpłacenia do biura dodatkowej kwoty od 1,2 tys. do nawet 3 tys. zł! Osoby, które kupowały wczasy w Kenii czy w Tanzanii za cenę 2,5-3 tys. zł, a teraz muszą dopłacić nawet 30 proc. więcej czują się oszukane.

Więcej zapłacimy nie tylko za wyprawy do dalekich egzotycznych krajów czy do Egiptu i Tunezji, ale także na zimowy wypoczynek w Austrii, Włoszech czy Szwajcarii. - Jednak w tym przypadku skala podwyżek nie będzie tak znaczna, bo wzrost kursu euro nie był tak duży. Obecnie euro kosztuje ok. 3,8 zł, czyli tylko o ok. 5 proc. więcej niż w styczniu ubiegłego roku.
1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

1

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Ciekawe

+5 / -5

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

turysta (gość)  •

Cena wycieczki kalkulowana jest przed sezonem, a więc w styczniu-lutym według kursu w dniu kalkulacji. Ciekawe że nie znam ANI JEDNEGO przypadku oddawania pieniędzy przez biuro w sytuacji kiedy dolar w dniu wyjazdu jest znacznie tańszy - tak jak to miało miejsce w dwóch ostatnich sezonach. Na ogół jest odwrotnie: biura z pełną bezczelnościa ZAWSZE żądają w ostatniej chwili mniejszych czy większych dopłat, jak nie paliwowej, to lotniskowej, teraz wymyślili "kursową". Wiedzą że każdy dopłaci, bo nie ma innego wyjścia, jako że za 100 zł nie będzie sobie rozwalał planów urlopowych. Oczywiście Rzecznika Praw Konsumentów mało to obchodzi, więc dzięki temu wykształcił się nam swoisty kartel hien.

odpowiedzi (0)

skomentuj