Menu Region

Recesja to uprzejmi taksówkarze

Recesja to uprzejmi taksówkarze

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Harriet Sergeant "The Times"

Prześlij Drukuj
Stało się. Wielka Brytania jest w recesji. Jak zmieni się nasze życie? Dla wielu z nas kryzys oznacza kłopoty finansowe i zmartwienia, ale pojawią się też nieoczekiwane korzyści.
Weźmy jazdę taksówkami. W ciągu ostatnich 10 lat zaobserwowałam dwa zjawiska: w taksówkach pojawiają się coraz bardziej zaawansowane gadżety (ekrany wideo etc.), a kierowcy robią się coraz bardziej nieuprzejmi. Kiedy pytam, czy nie można by odrobinę ściszyć komentarza do meczu piłkarskiego, taryfiarze odpowiadają, że nie będę im rozkazywała w ich własnym aucie i wyrzucają mnie na deszcz.

W zeszłym tygodniu, kiedy zapłaciłam za przejazd, taksówkarz wysiadł i podszedł do moich drzwi. Obawiałam się najgorszego. Czyżbym dała za mały napiwek i zaraz dostanę w łeb? Otworzył drzwi, a ja cofnęłam się przerażona. Zrobił wielkie oczy i dopiero wtedy zrozumiałam, że nie zamierza mnie uderzyć. Wykonał operację, której nie widziałam od dekady: otworzył za mnie drzwi.

Znacznie lepsze są też rozmowy przy kolacji. Zniknęły z nich takie banalne tematy jak ceny domów, wakacje i czesne. Teraz rozmawia się o broni palnej. Wielu młodych bankowców i menedżerów funduszy hedgingowych, którym świat się zawalił, wpadło w apokaliptyczne klimaty i chcą pociągnąć za sobą w otchłań cały świat.

Wiele osób mi wyjaśniło, że jeśli w zimie nastąpi o jedną awarię prądu za dużo, nasza energetyka się zawali, a cywilizacja razem z nią. Jako samotna matka, która ma do ochrony tylko nastoletniego syna i kudłatego pieska, muszę sprawić sobie broń.

Najlepiej "ulicznego wymiatacza", karabin z bębenkiem, który ma wiele zalet (na przykład nie przebija ścian) i jedną wadę - w Wielkiej Brytanii jest zakazany. - Najlepiej przez internet - celnicy niczego nie zauważą - doradził mi pewien bankier, wykazując takie samo lekceważenie dla przepisów dotyczących posiadania broni jak wcześniej dla regulacji finansowych.

Niewiele gospodarstw domowych na świecie może się pochwalić posiadaniem przedmiotu, który określany jest mianem "destrukcyjnego urządzenia" w USA i "zakazanej broni" w Kanadzie.
Pewien starszy wiekiem menedżer funduszu hedgingowego powiedział mi, że "uliczne wymiatacze" są legalne w Rosji. W Moskwie można nawet dostać wersję pozłacaną.
1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się