Menu Region

Hartson: Boruc nie zasłużył, żeby być legendą

Hartson: Boruc nie zasłużył, żeby być legendą

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Maciej Stolarczyk

Prześlij Drukuj
Artur znów gra tak, jak powinien - powiedział trener Celticu Glasgow Gordon Strachan o Arturze Borucu po meczu ligowym z Hibernianem (4:2).
Polski bramkarz zaliczył kilka udanych interwencji (w tym jedną najwyższej klasy przy strzale Dereka Riordana) i nie zawinił przy puszczonych golach. Pierwszy raz od dłuższego czasu imponował też pewnością siebie. - Nigdy nie miałem wątpliwości co do Artura, bo jest bramkarzem najwyższej klasy. Każdy popełnia błędy, ale chodzi o to, jak się po nich podnosi. Artur zrobił to doskonale - chwalił podopiecznego Gordon Strachan.


Zwycięstwo z Hibernianem nie przyszło ekipie The Bhoys łatwo. Do 76. minuty utrzymywał się wynik 2:2. Decydujące ciosy zadali w końcówce Glen Loovens i Scott Brown. Wcześniej do bramki Hibernianu trafili Stephen McManus i Cilian Sheridan. Mimo dobrego występu Boruca na skrytykowanie go zdecydował się były napastnik Celticu i reprezentacji Walii John Hartson. W felietonie dla "The Scottish Sun" napisał:

"Artur jest legendą, ale powiedzmy sobie szczerze, niezupełnie z powodów, z których legendą być się powinno. Jest nią, bo postrzega się go jako osobę nienawidzącą Rangersów. Bo nosi katolickie koszulki. Bo, całkiem dosłownie, pokazuje światu środkowy palec i czyni to w taki sposób, jakby naprawdę miał gdzieś, co inni o tym myślą. Przykro mi, ale dosyć już tego" - pisze w swoim felietonie zawodnik zwany Wielkim Johnem.

Zaraz dodaje też jednak: "Oczywiście niezwykle cenię umiejętności swojego byłego kolegi z zespołu. Mówimy o najlepszym bramkarzu Celticu od czasów Pata Bonnera". Dobrze w ten weekend zaprezentował się także drugi z naszych bramkarzy w szkockiej lidze, grający w Dundee United Łukasz Załuska. W spotkaniu z St. Mirren były golkiper Legii Warszawa przebywał na boisku przez 90. minut i zachował czyste konto. Dundee wygrało 2:0, ale gole padły dopiero w ostatnich pięciu minutach.

Po dziesięciu kolejkach w tabeli Scottish Premier League wciąż prowadzi Celtic z trzema punktami przewagi nad Glasgow Rangers. The Gers mają jednak do rozegrania zaległe spotkanie z Dundee.
W sobotę Rangersi bez większych problemów pokonali na wyjeździe ostatnią w tabeli drużynę Hamilton 3:1. Dwie bramki zdobył Kris Boyd, który z pięcioma trafieniami został najskuteczniejszym piłkarzem Rangers w tym sezonie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się