Menu Region

Zrealizowali tylko plan minimum

Zrealizowali tylko plan minimum

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Agnieszka Garbacik

Prześlij Drukuj
Przed rozpoczęciem sezonu trener Politechniki Warszawskiej Krzysztof Kowalczyk zapowiadał, że stołecznych siatkarzy stać na walkę z najlepszymi.
W kolejnym meczu warszawiacy pokazali, że deklaracje trenera miały podstawy. Wymieniany wśród kandydatów do medalu Jastrzębski Węgiel potrzebował aż pięciu setów, żeby pokonać warszawski zespół.

- Spodziewałem się trudnego meczu, bo drużyna Krzysztofa Kowalczyka jest bardzo młoda i gra na dużym ryzyku. Nie spodziewałem się jednak, że my popełnimy aż tyle błędów - podsumował trener gospodarzy Roberto Santilli.


Inżynierowie zaskoczyli Jastrzębski Węgiel przede wszystkim skuteczną zagrywką. Ręce przyjmujących obijał już nie tylko Jurij Gladyr (dysponuje serwisem, którego prędkość przekracza 100 km/godz.), ale także Serhij Kapelus i Wiktor Położewicz. Po trzech setach znów zapachniało sensacją. Akademicy prowadzili 2:1, a kibice Politechniki zacierali ręce, przypominając sobie niespodziankę, jaką ich zespół sprawił w Częstochowie (zwycięstwo 3:2).

- Już raz wygraliśmy z Jastrzębiem, podczas turnieju w Krośnie. Dlatego przed meczem byliśmy dość mocno podbudowani i wierzyliśmy, że także tutaj uda nam się zwyciężyć. Spotkanie zaczęło się dla nas dobrze. Żałować można tylko tego, że tych punktów nie jest więcej - podsumowuje kapitan inżynierów Radosław Rybak.

O ile stołeczni siatkarze mogą mieć do siebie żal, że nie udało im się wygrać, chociaż 3 punkty były na wyciągnięcie ręki, o tyle jastrzębianie żałują, że rozegrali aż pięć setów. - Liczyliśmy, że wygramy z Politechniką bez większych problemów. Byliśmy przecież faworytem… Boisko zweryfikowało jednak ten pogląd i należy się cieszyć, że udało nam się wygrać ten mecz - tłumaczy Grzegorz Łomacz, rozgrywający Jastrzębia, który w poprzednim sezonie reprezentował barwy Politechniki.

1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się