Menu Region

Obamy strategia podjudzania

Obamy strategia podjudzania

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Tomasz Pompowski z USA

Prześlij Drukuj
Kandydat Demokratów prowadzi niebezpieczną grę - pisze Tomasz Pompowski z USA. Na finiszu kampanii prezydenckiej kandydat Demokratów używa argumentu rasowego.
Wpływowy wśród murzyńskich elit miesięcznik "Black Enterprises" umieścił portret Baracka Obamy z wymownym hasłem: "Tak, musimy!". Dlaczego argument rasowy, którego Obama unikał, teraz stał się ważny? Bowiem sondaże pokazują, że im bliżej wyborów, tym jego przewaga topnieje.

Obamie zaszkodziło to, co powiedział hydraulikowi Joemu, który pytał, czy jako prezydent podniesie podatki. Wtedy demokratyczny kandydat wypalił marksistowską formułkę: "Będę rozprzestrzeniał bogactwo". W ten sposób przypiął sobie łatkę lewaka.

Obamie nie pomagają też jego wychodzące na jaw związki z radykalnym pastorem Wrigthem, mafijnym biznesmenem Tonym Rezko, agentem partii komunistycznej i, jak się dziś okazuje, dewiantem seksualnym Frankiem Marshallem Davisem czy szefem grupy terrorystycznej odbierającej rozkazy od kubańskiego wywiadu Billem Ayersem.


Jak zauważa komentatorka polityczna Ann Coulter, jeszcze nim lewicowe media umówiły się, że będą kłamać na temat związków Obamy z Ayersem. Dziennik "Los Angeles Times" wydrukował wypowiedź uczestnika imprezy rozpoczynającej karierę polityczną Obamy, która odbywała się w domu terrorysty: "Gdy pierwszy raz spotkałem Obamę, wygłaszał standardowe przemówienie w salonie Billa Ayersa".

Co jeszcze ukrywa Obama? Wszystko, co wiadomo o jego mentorze Franku Marshallu Davisie, to efekt
dziennikarskich śledztw. Okazuje się, że był dewiantem seksualnym. Te informacje opublikował dziennikarz Cliff Kincaid.

Udokumentował też, że "Frank", o którym pisze w swoich wspomnieniach Barack Obama, był agentem partii komunistycznej na Hawajach. Frank powiedział Barackowi, że czarni mają prawo do nienawiści wobec białych.

I ten właśnie motyw pojawia się w pracy magisterskiej kandydatki na przyszłą pierwszą damę Michelle Obamy. Kandydat na prezydenta rozpoczyna więc bardzo niebezpieczny proces podjudzania do odwetu społecznego.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się