Menu Region

Marcina Świetlickiego trylogia o mistrzu

Marcina Świetlickiego trylogia o mistrzu

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Bożydar Brakoniecki

Prześlij Drukuj
Kiedy krakowski bard Marcin Świetlicki (rocznik 1961) popełnił swój premierowy kryminał ("Dwanaście", 2006), warszawski salon krytyczny zebrany w (skądinąd miłej) knajpie Czuły Barbarzyńca orzekł chórem: "Pierwsze koty za płoty, jednak niech artysta lepiej pisze wiersze".
Opinia była słuszna o tyle, że główny bohater dzieła, podwawelski detektyw pijaczyna mistrz, tropił w owej powieści ducha Karola Kota - autentycznego seryjnego mordercy, który za swoje zbrodnie trafił w roku 1968 na stryczek.

Autor, niezrażony stołeczną oceną swojego sensacyjnego debiutu, rok później opublikował tom "Trzynaście". Tym razem mistrz, jeszcze bardziej opuchnięty od nadużywania trunków, wplątuje się w kabałę o międzynarodowym zasięgu.

Macka akcji, rozpisanej na trzynaście dni, tylko z początku oplątuje Kraków - gdzie, ku obrzydzeniu głównego bohatera, zmodernizowano jego ulubioną spelunkę, zwaną pieszczotliwie Biurem. Następnie penetrujemy labirynt moskiewskiego pornobiznesu, by na koniec trafić do straszliwej Warszawy, spowitej w ciut przybrudzone sztandary PIS-owskiego snu o Polsce.

Teraz dostajemy do rąk trzecią część przygód mistrza. Tom "Jedenaście" dziś debiutuje w księgarniach, i z pewnością skłoni krytyków (stołecznych i nie tylko) do kolejnych uczonych wywodów przy kawie.

Znów popłyną inspirujące myśli o "felietonistycznym zębie autora" oraz łamaniu (bądź spełnianiu) wymogów gatunku noir - a fani literata nie zwrócą na to najmniejszej uwagi, sycąc swoje mózgi przenajczystszą frajdą lektury.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się