Docenić poprzednika

    Docenić poprzednika

    Janina Paradowska,"Polityka"

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Docenić poprzednika
    Prezydentura Bronisława Komorowskiego odchodzi w przeszłość. Przyszła polityczna aktywność byłego prezydenta nie jest jasna, bo instytut instytutem, ale polskie tradycje i doświadczenia są w tej sprawie raczej mizerne. Nawet w tak elementarnej sprawie jak przyznanie godziwego uposażenia czy odpowiednich środków na prowadzenie biura politycy nie potrafią dojść do porozumienia, bojąc się, że tabloidy przeliczą wszystko na najniższe emerytury i zakrzykną: patrzcie, w jakim pławi się luksusie!
    Docenić poprzednika
    Komorowski nie ma za sobą legendy Lecha Wałęsy czy międzynarodowych sprawności (co nie znaczy, że nie ma dobrych kontaktów międzynarodowych) Aleksandra Kwaśniewskiego. Trudniej mu się będzie odnaleźć w nowej rzeczywistości niż jego poprzednikom. Trudno też uwierzyć, by prezydent Andrzej Duda zechciał z jego rad korzystać czy zlecać mu wykonywanie jakichś szczególnych misji. Opowieści o budowaniu wspólnoty na razie między bajki można włożyć, co mógł zobaczyć każdy w dniu zaprzysiężenia, kiedy to zebrani w miejscach kolejnych uroczystości bardziej oczekiwali zbawiciela i mesjasza niż po prostu nowego prezydenta.
    Nawet gdyby prezydent Duda chciał, to jego polityczne, a zwłaszcza wyborcze zaplecze mu na to nie pozwoli. Niestety, ale tym wyborczym zapleczem kieruje mało chrześcijańska nienawiść i wola odwetu. Andrzej Duda tego zlekceważyć nie może, zwłaszcza teraz, kiedy ruszył w drugi etap kampanii wyborczej, tym razem na rzecz swojego środowiska politycznego, któremu w sposób naturalny musi się odpłacić za wybór. Takie są oczekiwania i taki jest jego polityczny interes. Takie są polityczne realia, że tylko rząd Prawa i Sprawiedliwości może sprawić, że jakieś - miejmy nadzieję, że te bardziej przytomne - obietnice zrealizuje, że będzie miał prezydenturę łatwiejszą, bez konfliktów, które zawsze szkodzą wizerunkowi, że na jego konto będzie można zapisywać ewentualne dokonania rządu.

    Mamy szczyt NATO w Warszawie. Prezydent Duda ma otwartą drogę do sukcesów

    A szkoda, bo Bronisław Komorowski doświadczenie polityczne ma ogromne. Dziś niestety trudno nawet o rzetelną ocenę jego pięciu lat na najwyższym urzędzie w Polsce. Przegrana przesłoniła to wszystko, co było dobre i bardzo dobre. Jeszcze dołożyli się kościelni hierarchowie poniewierający tą prezydenturą w sposób, jakiego dotychczas nie widzieliśmy. Hasło zmiany, nawet nieznanej i nigdy do końca nieokreślonej, jakby przekreśliło pięć lat solidnej pracy, stabilizacji, unikania konfliktów i zwyczajnej przyzwoitości. Wszystko, co było zaletą, staje się wadą. Prezydent nie wetował, bo był po stronie swojego obozu politycznego. A dlaczego miał wetować bez sensu, bez szans na obronę weta? Jeżeli był przekonany, że dwie najważniejsze reformy, czyli podniesienie wieku emerytalnego i reforma OFE, były niezbędne, to dlaczego miał robić rządowi na złość? Był mało aktywny? A w czym? W zabiegach o stan sił zbrojnych, których był zwierzchnikiem? Nie wszystkim podoba się 2 proc. PKB na armię, w czasie kiedy jest tyle innych potrzeb, ale do tego doprowadził. W zabezpieczeniu naszych granic? Mamy rotacyjną obecność Amerykanów i szczyt NATO w przyszłym roku w Warszawie. Prezydent Duda ma otwartą drogę do sukcesów. W zabiegach o racjonalizowanie polityki prorodzinnej? Jeśli jego następca zrobi choć połowę tego co Komorowski, będzie mógł mówił o sukcesie. Na razie mówi, że jeśli nie złoży dwóch projektów ustaw w ciągu roku, zrezygnuje z urzędu. Nie wiadomo, mówi poważnie czy żartuje? Dwa projekty ustaw w ciągu roku trudno uznać za program ambitny, może je złożyć w dwa tygodnie, nie są one w końcu aż tak skomplikowane. No, ale to dopiero początek i wszyscy mówią, że trzeba dać szansę. Więc z nadzieją czekamy. Ale także na rzetelną ocenę prezydenta Bronisława Komorowskiego, bo osiągnięcia nowego zawsze lepiej zobaczyć na tle poprzedników. W Polsce to mądra kontynuacja zawsze była źródłem sukcesów. I szczęśliwie prezydent Duda nie mówi już o rewolucji, sięga po bezpieczniejsze określenie "korekta". Ale co to znaczy?

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    TRZEBA LIZAĆ ALE tylKO

    777 Ok ROnGŁY STOlec DO BOGaczy PIss=LIber PEŁO (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

    AFY PRZY KORYCIE I PŁYNONĆ Z NURTEM ODHODUF POLACKICH.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    TRZEBA LIZAĆ ALE tylKO

    777 Ok ROnGŁY STOlec DO BOGaczy PIss=LIber PEŁO (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

    AFY PRZY KORYCIE I PŁYNONĆ Z NURTEM ODHODUF POLACKICH.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo