Menu Region

Ciało jak płótno

Ciało jak płótno

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Paulina Rolek

Prześlij Drukuj
Chcesz zabłysnąć na imprezie, zaszokować, złapać dystans do problemów? Zainwestuj w body painting, sztukę 3 w 1 dla zwolenników ostrych wejść - pisze Paulina Rolek.
Noc spowita w ultrafioletową poświatę, fantazyjne maski, ekstremalny makijaż i modele pomalowani finezyjnie od palców stóp aż po czubek głowy - właśnie w takiej scenerii bawi się dziś wielki świat. Aby znaleźć się w tej surrealistycznej bajce, warto wyruszyć na World Bodypainting Festival organizowany od dziesięciu już lat w austriackim Seeboden nad jeziorem Millstätter. To najbardziej nieprzeciętna i zaskakująca pomysłami impreza w Europie, trwająca aż sześć dni.
Zjeżdżają na nią utalentowani artyści z czterdziestu krajów, którzy walczą o mistrzostwo świata. My nie doczekaliśmy się jeszcze festiwalu body paintingu, ale moda na tę niezwykłą sztukę ozdabiania ciała robi nad Wisłą furorę.

Malowanie ciała w finezyjne esy-floresy urasta do rangi happeningu odbywającego się na różnych imprezach promocyjnych w celu przyciągnięcia uwagi klienta. Jest też sposobem na zaistnienie w tłumie, stosowanym przez osoby prywatne spragnione zdziwionych spojrzeń współbiesiadników. Anna Brózda prowadząca w Katowicach profesjonalną szkołę makijażu Artis nie narzeka na brak klientów.

- Nic dziwnego, body painting to sztuka w czystej postaci, więcej - to mobilne dzieło sztuki! Jest jak obraz, tylko płótno zamienia się w skórę. I choć w przeciwieństwie do typowego obrazu body painting jest raczej krótkotrwałą inwestycją, nie przesądza to o jego wartości - mówi z przejęciem.
Niektórzy uważają body painting za coś w rodzaju uszlachetnionego striptizu.

- Nic podobnego. Choć modelki są prawie nagie, nie ma to nic wspólnego z wulgarnym obnażaniem się. Jeśli makijaż ciała wykonywany jest przez profesjonalistów, nie ma prawa wywołać niesmaku. Złą reklamę robią ludzie, którzy się na tym nie znają - zauważa Anna.

Zgrabne modelki umiejące się odpowiednio poruszać to połowa sukcesu. Anorektyczne wieszaki nie mają czego szukać w tym fachu. Wzrost jest równie istotny. 175-180 cm to tzw. profesjonalne minimum, choć przecież nie oznacza to, że w body painting nie mogą się bawić osoby mniej szczodrze wyposażone przez naturę. Od czego jest inwencja? Po kilkanaście centymetrów, jak zauważają fachowcy, można dodać modelce za pomocą banalnych wysokich obcasów i mniej banalnych, wydłużających optycznie sylwetkę, fryzur.

1 3 »
 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się