Menu Region

Menedżerowie z OFE nie mogą tyle zarabiać, kiedy my tracimy

Menedżerowie z OFE nie mogą tyle zarabiać, kiedy my tracimy

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Andrzej Godlewski

1Komentarz Prześlij Drukuj
Ze Stanisławem Kluzą, przewodniczącym Komisji Nadzoru Finansowego (KNF), rozmawia Andrzej Godlewski.
Od początku roku poprzez ZUS wpłaciliśmy 15,7 mld zł do otwartych funduszy emerytalnych, a mimo to wartość aktywów spadła o blisko 10 mld zł. Jak to możliwe?

Ale jeśli porównamy to z emerytalnymi funduszami kapitałowymi za granicą, to nasze OFE wypadają znacznie lepiej.

To niewielka pociecha. Co zrobić, by nasze emerytury były bezpieczne? Przecież już w przyszłym roku zaczynają się pierwsze wypłaty emerytur z OFE.


Dobrym rozwiązaniem są rządowe propozycje zmian ustawowych dotyczące uregulowania kwestii emerytalnych. Problem emerytur pomostowych to tylko jedna z tych spraw.

Ale po co nam OFE, skoro wartość naszych oszczędności zgromadzonych w OFE jest taka sama jak przed dziewięcioma laty? Może lepiej, gdyby Polacy mogli zachowywać swoje składki i trzymać je w domu?

Zysk, jaki wypracowały OFE w całej swojej historii, to ponad 24 mld zł. Cieszy natomiast fakt, że zaczęła się dyskusja na temat zmian prawnych w OFE. KNF postulowała wprowadzenie różnych rodzajów funduszy emerytalnych - tych inwestujących bardziej agresywnie oraz tych bardziej bezpiecznych.

Czyli konieczne są zmiany prawne w ustawie o OFE.


Takie prace już się zaczęły.

Czy w obecnej sytuacji zarobki menedżerów w funduszach emerytalnych nie powinny zostać ograniczone?

Przypomnę, że nie KNF, a właściciele decydują o zarobkach tych, którzy w ich imieniu zarządzają spółką. Te osoby, jeśli sobie nie radzą, ponoszą konsekwencje swoich działań, a wyciąga je właściciel. Zarządy OFE ponoszą więc pełną odpowiedzialność.

To jednak za mało. Przecież wszyscy jesteśmy z mocy ustawy zobowiązani do płacenia składek na OFE. Teraz okazało się, że ci, którzy mieli je mnożyć, zawiedli. My ponosimy konsekwencje ich decyzji, a oni?

Złe decyzje inwestycyjne skutkują gorszymi wynikami osiąganymi przez fundusz, a to w dłuższej perspektywie prowadzi do odpływu klientów. Natomiast jeśli postępowanie zarządzającego wiąże się z naruszeniem przepisów prawa lub regulaminów wewnętrznych, zarówno Komisja Nadzoru Finansowego, jak i samo PTE może wyciągnąć wobec niego konsekwencje.

Co więc zrobi KNF?

Wskazówką może być list Hektora Santsa, szefa brytyjskiego nadzoru finansowego (FSA), z zeszłego tygodnia, w którym wzywa instytucje finansowe, by powiązały dochody menedżerów zarządzających z wynikami przez nich osiąganymi.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

1

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Tani populizm

+4 / -5

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

edyta blaszczak (gość)  •

Menadzerowie nie powinni, ale emerytury tym babom od Rydzyka byscie podwyzszyli.

odpowiedzi (0)

skomentuj