Menu Region

Ratunkowa trzynastka dla świata

Ratunkowa trzynastka dla świata

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Adam Synowiec

Prześlij Drukuj
7 listopada odbędzie się nadzwyczajny szczyt Unii Europejskiej poświęcony kryzysowi finansowemu. Wezmą w nim udział szefowie państw i rządów. Prezydent Francji Nicolas Sarkozy zwołał wczoraj to spotkanie, by przygotować państwa europejskie na waszyngtoński szczyt 15 listopada.
Wcześniej w Strasburgu Sarkozy zaproponował, by zamiast szczytów siedmiu czy ośmiu najpotężniejszych krajów świata dyskusje o przyszłości gospodarki podejmowali teraz przywódcy 13 państw.

Przełomem w próbach ustanawiania nowego ładu ekonomicznego świata może okazać się rozpoczynająca się dzisiaj konferencja Azja - Europa w Pekinie. Jej temat to "Wizje i działanie - ku rozwiązaniom korzystnym dla wszystkich". W szczycie bierze udział też polska delegacja z premierem Donaldem Tuskiem.

Sarkozy do wielkiej trzynastki Polski nie włączył. Pięciu nowych członków grupy G13 to według niego: Chiny, Indie, Brazylia, Republika Południowej Afryki i Meksyk. Według prezydenta Francji te kraje wraz z państwami G7 (plus obowiązkowo Rosja, bez której Sarkozy nie wyobraża sobie globalnej debaty o kryzysie) miałyby być głównymi bohaterami nadzwyczajnych szczytów kryzysowych, z których pierwszy odbyłby się w Waszyngtonie 15 listopada.

- To jest globalny kryzys i możemy na niego odpowiedzieć tylko globalnie - powiedział Sarkozy w Parlamencie Europejskim.

Francuski prezydent na dzisiejsze spotkanie ASEM (Asia Europe Meeting) pojechał właśnie po to, żeby namówić Chiny i Indie do pomocy w zażegnaniu światowej recesji gospodarczej. Oba azjatyckie mocarstwa są w ostatnich latach najszybciej rozwijającymi się gospodarkami świata.
Chiny dzięki coraz większemu eksportowi zgromadziły około biliona dolarów.

Gdyby tylko w części chciały użyć tej nadwyżki do stabilizacji ekonomii światowej, wielce pomogłoby to w ratowaniu chwiejącej się gospodarki globu. Krach pozbawia dominacji Stany Zjednoczone, a wypycha na pozycję lidera światowego Chiny i Azję.

W nocy z wtorku na środę prezydent Chin Hu Jintao rozmawiał z prezydentem USA George'em W. Bushem. Chiny już teraz domagają się gwarancji swej roli w nowym ładzie ekonomicznym, jeśli zgodzą się zostać oliwą laną na fale krachu ekonomicznego.

Szczyt ASEM w Pekinie to okazja do wielu spotkań w mniejszym gronie między politykami Azji i Europy. Szczególnie trudną misję ma do wypełnienia kanclerz Niemiec Angela Merkel. Pekin wciąż nie może jej zapomnieć, z jaką pompą przyjmowała Dalajlamę w zeszłym roku pod Bramą Brandenburską. Problemy polityczne nie zaciążyły jednak na współpracy gospodarczej między tymi krajami; eksport Niemiec do Chin zwiększył się o jedną piątą w pierwszej połowie tego roku.
- Polityczny dialog pomiędzy Unią Europejską a Chinami jest ważny strategicznie. Razem dzisiaj chcemy zmierzyć się z wieloma globalnymi wyzwaniami - mówi Tarja Halonen, prezydent Finlandii, która gościła poprzedni szczyt Europa - Azja w 2006 r.

W pekińskiej konferencji weźmie udział 45 krajów. Ich mieszkańcy stanowią łącznie 60 procent populacji świata i wytwarzają ponad połowę światowego PKB.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się