Menu Region

Legia - Wisła, czyli Cupiał kontra ITI

Legia - Wisła, czyli Cupiał kontra ITI

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Bartosz Karcz, Piotr Wierzbicki

Prześlij Drukuj
Niedzielny mecz Legii z Wisłą Kraków to nie tylko rywalizacja dwóch czołowych polskich drużyn i dwóch najzdolniejszych trenerów. To również konfrontacja dwóch filozofii budowania drużyny.
W przypadku Wisły mamy do czynienia z najbardziej powszechnym przykładem: przychodzi właściciel, wykłada duże pieniądze i oczekuje szybkiego sukcesu. W taki sposób przez ostatnie 11 lat działał sponsor Białej Gwiazdy, właściciel firmy Tele-Fonika Bogusław Cupiał.

Jeśli Cupiał marzy o wielkiej drużynie, znów musi sięgnąć do portfelaFundamentalna zasada budowy Legii pod rządami ITI to dochodzenia do sukcesu małymi krokami, czyli tworzenie zespołu opartego na młodych piłkarzach. Kiedy nadarzy się okazja, klub nie waha się sprzedawać najlepszych zawodników.

Taki styl zarządzania zespołem piłkarskim wymaga cierpliwości. Tymczasem kiedy w 2004 r. koncern medialny przejmował warszawski klub, kibice oczekiwali, że w ciągu roku czy dwóch Legia nie będzie miała sobie równych w kraju i zacznie podbój Europy. Jakie było ich zdziwienie, gdy latem 2007 r. zespół zaczęli opuszczać po kolei Fabiański (Arsenal), Janczyk (CSKA Moskwa) i Bronowicki (Crvena Zvezda Belgrad).

Na tej trójce Legia zarobiła w sumie ok. 9 mln euro, nie wydając nawet jednej dziesiątej tej kwoty na wzmocnienia. Nic dziwnego, że pojawiły się głosy mówiące, że władzom klubu na sukcesach sportowych nie zależy.

Wizerunek klubu z ambicjami uratował w ubiegłym sezonie trener Jan Urban, który z młodego zespołu wycisnął maksimum: wicemistrzostwo kraju i Puchar Polski, ale był to wyraźny sygnał, że zespół jest na dobrej drodze.

Kolejny kroczek Legia zrobiła tego lata, włączając się do walki o czołowych piłkarzy polskiej ligi. Na Łazienkowską trafił Maciej Iwański, który kosztował 650 tys. euro. W Warszawie udało się zatrzymać Rogera.

Po 9 kolejkach obecnych rozgrywek nikt już nie ma wątpliwości, że Legia jest jednym z najpoważniejszych kandydatów do mistrzostwa Polski, a potem awansu do Ligi Mistrzów. Wkrótce rozpocznie się budowa nowego stadionu finansowanego z budżetu miasta. Wiele wskazuje, że będzie tylko lepiej.

Gra w Champions League to również marzenie, które od ponad dekady próbuje zrealizować Cupiał. Można jednak odnieść wrażenie, że cierpliwość biznesmana z Myślenic zaczyna się kończyć. Czasy, gdy Wisła bez wielkich targów kupowała w Polsce kogo chciała, już minęły.

1 3 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się