Menu Region

Słabostka groźnego Alfreda Hitchcocka

Słabostka groźnego Alfreda Hitchcocka

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Stanisław Majerowski

Prześlij Drukuj
Lepki dotyk pajęczej łapy, zawrót głowy na szklanych wysokościach i lodowate tchnienie śmierci - oto nasze ulubione strachy. Często przybierają wyczynową postać fobii, która potrafi sparaliżować każdego.
Ale są i tacy, którzy nawet wśród bywałych lękowców uchodzą za ekscentryków. Wśród nich prym wiodą heksakosioi-heksekontaheksafobicy - czyli pechowcy, którzy boją się szatańskiej liczby 666 (najsłynniejsi to małżonkowie Nancy i Ronald Reaganowie).

Nie mniejsze współczucie budzą antofobicy, którzy drżą na widok najniewinniejszego kwiatka, czy cibusfobicy, których do histerii doprowadza zwykły piernik.


Takie fobie mogą zrujnować niejeden ciekawy życiorys. Ale bywają i tacy, którzy dzięki z pozoru absurdalnym fobiom osiągnęli szczyt. Przykładowo, Alfred Hitchcock (1899 - 1980), człowiek, który znał się na straszeniu bliźnich jak nikt, cierpiał na ovofobię - czyli truchlał na widok pospolitego jajka.

I właśnie ten lęk sprawił, że angielski reżyser przez całe życie nie zaliczył ani jednej filmowej skuchy, a jego klimatyczne thrillery mimo upływu lat wciąż bawią i straszą kolejne pokolenia widzów. A wszystko dlatego, że mistrz dorastał w brutalnych czasach, w których nieudacznych artystów obrzucano jajami...

O tym, że każda fabuła Hitchcocka to artystyczny sukces, przekonuje najnowsza kolekcja czterech filmów mistrza, którą już dziś znajdziecie w sklepach. To fabuły z lat 1930 - 1941, w których reżyser wypracował swoją słynną formułę straszenia widza. W filmowym czteropaku figuruje "Morderstwo" (1930), "Oszustwo" (1931), "Numer siedemnaście" (1932) oraz "Korespondent" (1940). Hitchcock, który swój filmowy żywot zaczynał w roku 1922 nigdy nieukończonym "Numerem 13", dekadę później był już jednym z najwyżej cenionych reżyserów w Wielkiej Brytanii; trzy pierwsze filmy z kolekcji nakręcił jeszcze w Europie.

W 1939 r., gdy na Starym Kontynencie zaczynał się jak najprawdziwszy horror drugiej wojny światowej, artysta wyemigrował za Atlantyk. Tam już w roku 1940 nakręcił swoją pierwszą hollywoodzką fabułę: "Korespondenta", który zamyka "Kolekcję 4 DVD Alfreda Hitchcocka" (ok. 140 zł).

I było to prawdziwe wejście smoka. Thriller opowiada o amerykańskim dziennikarzu, który w przededniu wojny trafia do Londynu, by wplątać się w zagmatwaną, polityczno-kidnaperską intrygę na najwyższym szczeblu. Trzymająca w napięciu historia momentalnie podbiła serca amerykańskich akademików filmowych, którzy przyznali "Korespondentowi" aż sześć nominacji do Oscara, m.in. w kategoriach Najlepszy Film, Zdjęcia i Efekty Specjalne.

1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się