Menu Region

Marek Saganowski: byłem na spalonym

Marek Saganowski: byłem na spalonym

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Maciej Stolarczyk

Prześlij Drukuj
Z Markiem Saganowskim, napastnikiem Aalborga i reprezentacji Polski, rozmawia Maciej Stolarczyk.
We wtorek strzelił Pan gola w Lidze Mistrzów. Wie Pan, kiedy ostatnio udało się to Polakowi i kto to był?

Już kilka osób zdążyło mi to uświadomić. Ponad trzy lata temu strzelił go Jacek Krzynówek.

Co dla Pana znaczy bramka w meczu Ligi Mistrzów?


To dowód, że Marek Saganowski potrafi strzelać gole w ważnych spotkaniach przeciwko drużynom wysokiej klasy, takim jak Villarreal.

Oglądał Pan powtórki swojego gola? Widać na nich, że był Pan na spalonym.

Widziałem i faktycznie byłem na pozycji spalonej. Akcja była jednak szybka, a ja o centymetry przed obrońcą i sędzia nie zdołał tego wychwycić. Nie użył gwizdka, więc spalonego nie było. Ostatecznie tylko to się liczy.

Czy to trafienie może zbliżyć Pana do reprezentacji Polski? Leo Beenhakker nie powołał Pana na dwa ostatnie mecze z Czechami i Słowacją.

Jeżeli chodzi o reprezentację, to mam mieszane uczucia. Raz jestem w tej kadrze, innym razem nie. W każdym razie chcę podkreślić, że zawsze będę gotowy przyjechać na zgrupowanie. Tak jak powiedziałem wcześniej: gol z Villarreal powinien pokazać niektórym, że mogę być groźny w każdym meczu, niezależnie od klasy rywala.

1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się