Menu Region

Przestępcy będą odsiadywać wyrok z obrożą w domu

Przestępcy będą odsiadywać wyrok z obrożą w domu

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Mariusz Jałoszewski

1Komentarz Prześlij Drukuj
Już od września 2009 pijani rowerzyści, drobne złodziejaszki, alimenciarze czy uczestnicy bójek nie trafią za kraty.
Zamiast tego wyrok odsiedzą w swoim domu, ale z elektroniczną obrączką na nodze lub ręce, która będzie śledzić każdy ich ruch.

Jak ustaliła "Polska", już w przyszłym tygodniu powinno być wiadomo, kto zorganizuje system niewidzialnych krat. Ministerstwo Sprawiedliwości chce bowiem rozstrzygnąć warty ok. 350 mln zł przetarg na elektroniczny dozór.

O lukratywny kontrakt ubiega się siedem konsorcjów.
Zwycięska firma będzie miała 10 miesięcy, żeby zorganizować cały elektroniczny system. - Nas nie interesowała tylko dostawa sprzętu. Chcieliśmy też, żeby go uruchomiono i zapewniono grupy interwencyjne, które będą sprawdzać, dlaczego ktoś opuścił rejon zamieszkania. To się udało - podkreśla minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski.

Jak nowy system będzie działał w praktyce? Otwórz zakładkę InfografikiElektroniczne obrączki dla drobnych przestępców - skazanych maksymalnie na rok więzienia - wymyślił jeszcze poprzedni minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Obecna ekipa jednak z tego nie zrezygnowała.

Przesunęła tylko o rok ich wprowadzenie, tłumacząc, że Ziobro nie zadbał o szczegóły i przetarg.

Według założeń resortu sprawiedliwości elektroniczny dozór obejmie co roku 15 tys. osób, jednorazowo system będzie mógł śledzić 7,5 tys. skazanych. Skorzystać z niego będą jednak mogli tylko ci, którzy się na to zgodzą. - Nie będziemy zakładali ich nikomu na siłę - zapewnia wiceminister sprawiedliwości Łukasz Rędziniak, odpowiedzialny za wprowadzenie dozoru elektronicznego.

Obrączkę skazani będą nosić pół roku. Jeśli wyrok będzie dwa razy dłuższy, to resztę odsiedzi w więzieniu albo kara będzie zawieszona. A warunki określi sąd, który m.in. ustali, ile godzin w ciągu dnia skazany ma siedzieć w domu, czy może chodzić do pracy lub odwiedzić lekarza. Jeśli przestępca zakaz złamie, to może stracić obrączkę i trafi na odsiadkę do normalnego więzienia.

Przestrzegania zasad będzie pilnować centrum monitorowania (najprawdopodobniej zlokalizowane w Warszawie), które w razie problemów wyśle swój patrol interwencyjny lub policję.

Jakie będą korzyści systemu? Rędziniak podkreśla, że zmniejszy się przeludnienie w więzieniach. Obroża ochroni też przed demoralizacją osoby, które wcześniej nie miały problemów z prawem.

Jeszcze nie wiadomo dokładnie, jak będzie wędrował sygnał z obrączki. Firmy startujące w przetargu proponują np. przekaz za pomocą telefonii komórkowej, tradycyjnych kabli telefonicznych lub GPS.

Elektroniczne obrączki będą działać co najmniej pięć lat. To forma testu. Jeśli się sprawdzą, zostaną wprowadzone także jako narzędzie śledzenia pedofilów, którzy po odsiedzeniu wyroku będą mieli zakaz zbliżania się do ofiary.

Podobny system funkcjonuje już w kilku krajach: Danii, Szwecji, Portugalii, Estonii, niektórych stanach USA. - Tam system się sprawdza - zapewnia wiceminister Rędziniak. I dodaje: - W Danii i Szwecji aż 98,7 proc. osób objętych dozorem przestrzega swoich obowiązków. Łamią je tylko zdesperowani narkomani lub osoby wyjeżdżające za rodziną.

Jak system będzie działał w praktyce? Otwórz zakładkę Infografiki

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

1

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Lukratywny ..kontrakt

+5 / -5

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

terapeuta (gość)  •

To cała tajemnica tego debilnego pomysłu ...znów ktoś zarobi gigantyczną kasę ...a my podatnicy będziemy płacić....skandal

odpowiedzi (0)

skomentuj