Menu Region

Mariusz Staniszewski: Obroża zbliża ministrów...

Mariusz Staniszewski: Obroża zbliża ministrów sprawiedliwości

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Redaktor działu opinie "Polski"

1Komentarz Prześlij Drukuj
Nie ma chyba większej obelgi dla Zbigniewa Ćwiąkalskiego, niż powiedzieć, że idzie w ślady Ziobry.
I mimo że robił wszystko, by stać się przeciwieństwem Zbigniewa Ziobry, wypada jakoś podobnie.

Pomijając już zbieżność imion i krakowskie korzenie, obaj ministrowie mają ze sobą zadziwiająco dużo wspólnego. Obaj uważają, że kochają ich kamery i dlatego spędzają przed nimi prawie tyle samo czasu, ile w ministerialnym gabinecie.

Uwielbiają organizować efektowne konferencje prasowe - Ziobro grzmiał, że dyktafon będzie gwoździem do trumny Andrzeja Leppera, a Ćwiąkalski oskarżył Ziobrę o zamordowanie laptopa. Okazało się, że gwóźdź nie był dowodem, a laptop przeżył.

Obaj zapierają się także, że nigdy nie wpływali bezpośrednio na działalność prokuratorów. Choć trudno w to uwierzyć, gdy patrzy się na śledztwo w sprawie Mirosława G., który - zdaniem Ziobry - miał zamordować pacjenta, oraz na wyjątkowe zaangażowanie podwładnych Ćwiąkalskiego w sprawę ujawnienia tajemnicy państwowej przez Zbigniewa Ziobrę.

Łączą ich także pomysły. Okazało się, że jeden i drugi są zwolennikami zaostrzenia kodeksu karnego. Obaj chcą wysyłać skazanych do prac społecznych - choć jeden i drugi nie ma pomysłu, jak to zrobić.

Łączy ich także opisywana przez dzisiejszą "Polskę" sprawa elektronicznych bransoletek, które zapobiegną demoralizacji drobnych przestępców podczas pobytu w więzieniu. Ponieważ na pomysł wpadł Ziobro, Ćwiąkalski długo trzymał go w szufladzie.

Nieważne, że koncepcja jest dobra i sprawdzona w Europie. Obecny minister nie mógł przecież realizować pomysłu ministra z PiS. Najważniejsze przecież było odróżnienie się od niego.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

1

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Głupi artykuł

+7 / -13

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Jermar2 (gość)  •

Bo jak porównywać ministra Ćwiąkalskiego z tak wybitnym jego poprzednikiem. Artykuł ma za cel podnieść upadający autorytet ministra mającego za sobą same porażki (sprawa Olewnika, egzaminy prawnicze, wydmuszka w sprawie laptopa, podsłuchów i inne puste rewelacje Platformy mające zdyskredytować PiS). Pozostał nadal adwokatem przestępców.

odpowiedzi (0)

skomentuj