Menu Region

Pink proponuje muzykoterapię jako balsam na złamane serce

Pink proponuje muzykoterapię jako balsam na złamane serce

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Karolina Szmytko

Prześlij Drukuj
Jakież przerażenie musiało malować się na twarzach decydentów z wytwórni muzycznej, gdy w ich drzwiach stanęła nieprzewidywalna Pink - miotająca przekleństwami - wytatuowana laska z blond czupryną.
Zażądała, by tytuł jej nowego albumu brzmiał "Heartbreak is a Motherfucker" (w wolnym tłumaczeniu "Złamane serce boli jak skurwysyn"). Oczami wyobraźni decydenci dostrzegli spadające na łeb na szyję słupki sprzedaży, zadźwięczały im głosy oburzonych rodziców, których pociechy sięgnęłyby po inkrustowany wulgaryzmami krążek.

Ale świeżo upieczona rozwódka znalazła inny kanał ujścia dla złości i rozgoryczenia, jakie wywołało rozstanie z poślubionym dwa lata temu motocrossowcem Careyem Hartem.
Dlatego na okładce piątej w jej dyskografii płyty "Funhouse" (od czwartku w sprzedaży) nie odnajdziecie kuchennej łaciny, ale spisane ładną angielszczyzną zaproszenie do domu muzycznych uciech.

Po burzliwym rozstaniu z Hartem Alecia Beth Moore (tak brzmi prawdziwe nazwisko Pink) często sięgała do kieliszka, miewała napady rozpaczy i wściekłości. Przygotowywany przez nią materiał na "Funhouse" stał się więc muzyczną kroniką rozsypującego się związku 29-latki. A zarazem
W czwartek kolejnego albumu zadziornej Pink "Funhouse". To piąty krążek w dorobku artystkiświadectwem tego, jak wielbicielka Madonny i Mr Pinka z "Wściekłych psów" Quentina Tarantino podnosi się z upadku i nabiera sił, by publicznie dokopać eksmężowi, a także - w ramach autoterapii - przyznać się do własnych błędów.

"To będzie sto procent Pink, jaką kochacie. Dużo humoru, hitów, mocnych tekstów i dobrej muzyki" - powiedziała na miesiąc przed premierą "Funhouse" wokalistka uhonorowana dwiema statuetkami Grammy. Najlepszym na to dowodem jest fakt, że promujący album gitarowy singiel "So What" okazał się największym hitem w dotychczasowej karierze Amerykanki.

1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się