Polska » Fakty » Kraj » Ks. Jerzy mógł być ofiarą walk służb specjalnych

Ks. Jerzy mógł być ofiarą walk służb specjalnych

Data dodania: 2008-10-22 08:27:51 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2008-10-22 11:43:47

Polska

Marek Pielach

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Ks. Jerzy mógł być ofiarą walk służb specjalnych

20 lat po śmierci księdza ktoś grozi świadkom zbrodni (© Materiały prasowe)

Kto 20 lat po śmierci ks. Popiełuszki grozi świadkom tej zbrodni?

Dziennikarze "Superwizjera" TVN potwierdzają ustalenia dziennika "Polska" dotyczące przebiegu zabójstwa ks. Jerzego Popiełuszki.

Ich ustalenia - podobnie jak przedstawione na naszych łamach - obalają oficjalną wersję wydarzeń.
Reporterzy "Superwizjera" dotarli do pielęgniarki, która widziała księdza w szpitalu już po oficjalnej dacie jego śmierci. Rozmawiali też z mężczyzną, który widział moment wrzucenia zwłok księdza do Wisły 25 października.
∨ Czytaj dalej
Mimo że od zbro-dni minęło prawie ćwierć wieku, świadków ciągle paraliżuje strach. Nie chcą mówić, choć ich zeznania mogłyby ostatecznie obalić wersję, którą przygotował gen. Kiszczak, a później przyjął sąd w Toruniu.

- Bardzo trudno namówić ich na rozmowę. Nawet po latach docierali do nich ludzie, którzy im grozili. Tę sprawę ciągle ktoś zza kulis reżyseruje - mówi "Polsce" Przemysław Wojciechowski, współtwórca reportażu o zabójstwie księdza, który w poniedziałek wyemitował TVN. I choć kolejne dziennikarskie śledztwa ujawniają coraz więcej faktów, które udowadniają, że za zabójstwem księdza stali szefowie MSW, to jednak ciągle nie wiemy, kto wydał rozkaz. Nadal jesteśmy skazani na hipotezy. Część z nich znajdzie się w następnej części reportażu o tajemnicy śmierci ks. Jerzego. "Polska" jako pierwsza ujawnia ustalenia "Superwizjera".

- Ksiądz Popiełuszko musiał zginąć. On idealnie nadawał się na męczennika. I dlatego padł ofiarą walki służb specjalnych - przekonuje Wojciechowski. Jego zdaniem jednoznaczne dowody nigdy się nie znajdą, ale za zbrodnią kryją się dwie osoby - ówczesny szef MSW gen. Czesław Kiszczak i jego poprzednik gen. Mieczysław Milewski. Pierwszy jako były szef WSW reprezentował interesy służb wojskowych, drugi za pomocą służb cywilnych realizował interesy Moskwy.

- Wśród kilku innych możliwy jest taki przebieg wydarzeń: Porwanie księdza zleca Milewski, aby wprowadzić ferment w kraju i odsunąć od władzy idących w kierunku reform Jaruzelskiego i Kiszczaka. Kiszczak dowiaduje się o tym i wysyła wojskowych, którzy odbijają księdza z rąk Piotrowskiego. Później układa scenariusz, w którym trójka esbe-ków i ich zwierzchnik Adam Pietruszka biorą winę na siebie - tłumaczy Przemysław Wojciechowski.

Tezy tej nie wyklucza również historyk prof. Antoni Dudek. Zastrzega jednak, że poruszamy się w sferze domysłów. - Nie był to spór o reformy w PZPR, ale o pozycję Milewskiego, człowieka niezwykle ambitnego. Walczył on wtedy o zachowanie wpływów po odkryciu afery Żelazo. Śmierć znanego księdza wywołałaby zamieszanie w kraju, za które Moskwa na pewno winiłaby Jaruzelskiego. Nie znaczy to jednak, że Moskwa za wszystkim stała, bo Milewski mógł działać sam - tłumaczy prof. Dudek.
Obaj rozmówcy wątpią jednak, że nazwisko sprawcy kiedykolwiek wyjdzie na jaw. Takich rozkazów nikt nie wydawał przecież na piśmie.

Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", piątek 18.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42 00, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.