Menu Region

Sosin z Interem pokaże, na co go stać

Sosin z Interem pokaże, na co go stać

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Jacek Kmiecik

Prześlij Drukuj
Z Łukaszem Sosinem, napastnikiem Anorthosisu Famagusta i reprezentacji Polski, o jego pozycji w reprezentacji Polski Leo Beenhakkera, rozmawia Jacek Kmiecik
Anorthosis Famagusta tylko zremisował 0:0 u siebie z Pafos w sobotnim ligowym meczu. Humory w klubie chyba nie są najlepsze?
Trudno mówić o radości po takim wyniku. Tym bardziej że w ostatniej minucie przestrzeliłem rzut karny.

Czyżby pobyt na kadrze Panu nie posłużył?
Nie wiązałbym jednego z drugim. Po prostu miałem pecha. Czasami tak się zdarza.

Który to Pański karny przestrzelony na Cyprze?

Nie liczę. Wolę o tym jak najszybciej zapominać i koncentrować się na kolejnym spotkaniu.
Nie czuje Pan rozczarowania, że nie zagrał Pan w meczach eliminacji mistrzostw świata?
Na pewno nie wyglądało to tak, jak sobie wyobrażałem. Jechałem do Polski pełen nadziei. Ale ostatecznie wszystko zostało zweryfikowane. Teraz wiem, że muszę się skupić na grze w klubie.

Jak to wszystko wyglądało z boku?

Nie z boku, a od środka. Byłem przecież w środku tej drużyny. Starałem się pomóc, wykazać się na treningach, ale trener uznał, że nie będę mu potrzebny i postawił na innych zawodników.

Rozmawiał Pan z Leo Beenhakkerem? Pytał Pan selekcjonera, dlaczego Pana pominął?

Tylko przed drugim meczem ze Słowacją rozmawiał ze mną drugi trener Rafał Ulatowski. Starał się coś wyjaśnić. Resztę pytań proszę kierować do trenera Beenhakkera. On przecież wie najlepiej, dlaczego na mnie nie postawił.
Łukasz Sosin jest rozczarowany, że nie dostał szansy na występ w ostatnich meczach eliminacji mistrzostw świata


Dostanie Pan jeszcze powołanie do kadry?

To też pytanie nie do mnie, a do selekcjonera. Tylko od niego zależy, czy mnie powoła, czy ze mnie zrezygnuje.

A jak się Pan czuł w kadrze? Był Pan przez grupę akceptowany?

Czułem się naprawdę dobrze. Miło było spotkać się i porozmawiać z dawnymi kolegami z polskiej ligi. Na pewno niedosyt pozostał, bo wyjazd okazał się bezproduktywny dla mojej osoby.

Po powrocie na Cypr pytano Pana, dlaczego nie zagrał Pan w kadrze ani minuty?

Każdy był tutaj bardzo zaskoczony, że nie dostałem szansy na grę. Tutaj uważają, że nie zasłużyłem na takie potraktowanie. Ale jak powiedziałem, to są dylematy trenera i jego trzeba o to pytać.
1 3 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się