Menu Region

Kolejne banki w Europie wyciągają rękę po pomoc

Kolejne banki w Europie wyciągają rękę po pomoc

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Łukasz Pałka

Prześlij Drukuj
Nie widać końca poważnych kłopotów branży finansowej w całej Europie.
Gdy już wydaje się, że najgorsze za nami, pojawiają się kolejne informacje, które pogarszają i tak już fatalne nastroje inwestorów. Niemcy uruchomiły program ratunkowy dla swoich instytucji finansowych, natomiast o stratach poinformowała ING - największa grupa finansowa Holandii. Wczoraj w Niemczech ruszył program pomocy dla tamtejszych banków. Rządowe poręczenia sięgną aż 400 mld dol. W rezerwie jest jeszcze kolejnych 70 mld dol.
Niemiecki rząd zastrzegł sobie jednak, że w zamian za wsparcie instytucja finansowa nie będzie mogła wypłacać dywidend bądź premii. Również pensje bankierów zostaną znacznie ograniczone. Nie dostaną oni więcej niż 500 tys. euro (ok. 1,8 mln zł) rocznie.

Zdaniem ekspertów na razie trudno powiedzieć, czy niemiecki plan ratunkowy wyraźnie wpłynie na poprawę stanu tamtejszej gospodarki, która w wyniku kryzysu popadła w duże kłopoty. W opinii specjalistów pomoc niemieckiego rządu może nieco uspokoić sytuację wśród instytucji finansowych, ale raczej i tak nie uda się uniknąć spowolnienia gospodarczego. Już w tej chwili prognoza wzrostu PKB Niemiec na przyszły rok została skorygowana z 1,4 proc. do zaledwie 0,2 proc. Nie brakuje głosów, że to wciąż optymistyczne założenie. Ale bez planu ratunkowego dla banków na pewno byłoby jeszcze gorzej. Kondycja największej gospodarki w Europie bezpośrednio wpływa na koniunkturę w innych krajach. Recesja w Niemczech oznaczałaby znaczący spadek tempa wzrostu PKB w takich krajach jak: Francja, Włochy, Polska, Czechy czy Słowacja. Skutki recesji odczuliby polscy eksporterzy mebli i samochodów. Nasze fabryki musiałyby ograniczyć produkcję i zwolnić część pracowników.

Wczoraj nadeszły też kolejne złe wieści z Europy. Okazało się, że po Fortisie kolejną grupą finansową z Holandii, która popadła kłopoty, jest największa na tamtym rynku - ING. Ogłosiła właśnie, że jej strata za III kwartał tego roku wyniesie aż 500 mln euro - będzie to pierwsza strata w całej historii grupy. Bank musiał zwrócić się o pomoc do holenderskiego rządu, który zdecydował o udzieleniu wsparcia w wysokości 10 mld euro. O kłopotach ING mówiło się nieoficjalnie już od kilku tygodni. To spowodowało, że na holenderskiej giełdzie kurs ING spadł o prawie 30 proc. do najniższego od kilkunastu lat poziomu 7,56 euro za akcję.

1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się