Menu Region

Staroń zostaje w PO i żąda przeprosin

Staroń zostaje w PO i żąda przeprosin

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Katarzyna Borowska

Prześlij Drukuj
Posłanka PO Lidia Staroń, oskarżana o czerpanie korzyści z pisanej przez siebie ustawy spółdzielczej, triumfuje.
Klub parlamentarny PO zdecydował: Staroń nie zostanie wyrzucona z partii. Specjalny zespół powołany w Platformie do zbadania jej sprawy stwierdził, że stawiane jej zarzuty nie były prawdziwe - podał portal Tvp.info. We wrześniu dziennik "Rzeczpospolita" napisał, że dzięki nowelizacji prawa spółdzielczego, posłanka uwłaszczyła w Olsztynie lokal usługowy na gruncie, który wart jest kilkaset tysięcy złotych. Zapłaciła za to 749 złotych. W poprzedniej kadencji Sejmu Staroń reprezentowała klub PO w pracach nad nowelizacją tej ustawy.

Staroń pozwała do sądu gazetę i autora artykułu. Twierdzi, że nowelizacja, nad którą pracowała w 2007 r., w żaden sposób nie wpływała na jej sytuację. - Ustawa dotyczyła przede wszystkim przekształcenia prawa lokatorskiego we własność. Ani ja, ani nikt z mojej rodziny nigdy takiego lokalu nie miał - mówi posłanka.

Tłumaczyła, że lokal, który opisała gazeta, a którego jest współwłaścicielką, został wybudowany na terenie gminnym. Spółdzielnia mieszkaniowa miała do niego prawo wieczystego użytkowania. - To prawo zostało przeniesione na mnie na podstawie uchwały zarządu spółdzielni w 2006 r. - mówi Staroń. - Wniosek w tej sprawie złożyłam już w 2002 r. na podstawie prawa z 2000 r., a więc na długo przed tym, zanim zostałam posłem, a tym bardziej przed uchwaleniem ustawy, nad którą pracowałam - podkreśla.

Partyjny zespół postanowił przychylić się do jej wersji. - Nasza decyzja była maksymalnie zobiektywizowana. Poprosiliśmy o opinie dwóch niezależnych ekspertów. Ci stwierdzili, że tezy zawarte w artykule się nie potwierdzają - mówi Grzegorz Dolniak, wiceszef klubu PO, który przewodniczył zespołowi zajmującemu się sprawą Staroń. - Obecność pani poseł w pracach nad ustawą nie miała wpływu na jej stan materialny i prawny - tłumaczy Dolniak.

1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się